Łukasz Ernestowiczlukasz.ernestowicz@pomorska.pl

Dyrektor zapowiada audyt

- Szpital w Grudziądzu był i jest niegospodarny. Kupował dużo drogiego, nie zawsze potrzebnego sprzętu - zauważył Michał Jonczynski, pełniący obowiązki Fot. Aleksandra Pasis - Szpital w Grudziądzu był i jest niegospodarny. Kupował dużo drogiego, nie zawsze potrzebnego sprzętu - zauważył Michał Jonczynski, pełniący obowiązki dyrektora lecznicy.
Łukasz Ernestowiczlukasz.ernestowicz@pomorska.pl

- Dokonam oceny pracy na wszystkich stanowiskach w szpitalu - zapowiada dr Michał Jonczynski, nowy, tymczasowy szef grudziądzkiej lecznicy.

Sytuacja w szpitalu zmienia się jak w kalejdoskopie. Przedwczoraj pisaliśmy, że dr Michał Jonczynski został powołany na wicedyrektora. Wczoraj został jego dyrektorem, pełniącym obowiązki do czasu rozstrzygnięcia konkursu na to stanowisko. Zastąpił w tym dotychczasowego p.o., Piotra Jaskulskiego.

Dr Jonczynski, były członek zarządu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zapowiedział wczoraj kontynuowanie restrukturyzacji szpitala.

- Nie oznacza ona, na tym etapie, zwolnień pracowników. Na pewno nie w „białym personelu”, bo jest on tutaj na najwyższym poziomie - mówił dr Michał Jonczynski. - Ale na pewno dokonam wartościowania wszystkich stanowisk pracy w szpitalu.

Na pytanie czy będą zwolnienia w personelu technicznym, dyrektor nie odpowiedział jednoznacznie: - Mogę tylko wyrazić nadzieję i chęć, że nie będzie tam cięć.

Dyrektor zapowiedział też dwumiesięczny audyt, który ma zakończyć się opracowaniem harmonogramu wyjścia szpitala z kryzysu. - Od razu jednak przystąpimy do negocjacji z bankami i wierzycielami. Trzeba zmniejszyć koszty finansowania długu. Będziemy się także starali o jak najszybszą akredytację ministra zdrowia. Bo tak duży i specjalistyczny szpital musi ją mieć - zapowiedział Jonczynski.

Akredytacje takie nie są obowiązkowe dla szpitali, ale potwierdzają ich wyższy standard i zwiększają szanse na dodatkowe środki z NFZ.

Deklaracje nowego dyrektora przypominają na razie doraźne leczenie objawowe. Czy udało mu się już zdiagnozować „chorobę”, na którą cierpi szpital? - Do tej pory w szpitalu „rolowano” dotychczasowy dług. Zaciągano kolejne zobowiązania, na wyższe oprocentowanie, z którego częściowo spłacano wcześniejsze zobowiązania. Trzeba to zatrzymać. Szpital obecnie jest wykorzystywany w około 70 procentach. A jest jak hotel. Jeśli nie ma obłożenia, to nie zarabia - mówił Jonczynski.

Tymczasowy dyrektor zwrócił też uwagę na niegospodarność szpitala. Przejawiała się ona w kupowaniu dużo drogiego, nie zawsze potrzebnego sprzętu. Michał Jonczynski przyznał, że wystartuje w konkursie do fotela dyrektora szpitala.

Kadrowe zmiany

Łukasz Ernestowiczlukasz.ernestowicz@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.