Dom kultury W Gubinie czeka na remont od wielu lat

Czytaj dalej
Fot. (KOL)
(KOL)

Dom kultury W Gubinie czeka na remont od wielu lat

(KOL)

Potrzeb w Gubińskim Domu Kultury jest sporo, a pieniędzy mało. Burmistrz namawia dyrektora do... wzięcia kredytu.

Dach przecieka, ze ściany odpada tynk. Co ciekawe, to efekty poprzedniego remontu, który zakończył się w 2006 roku. Burmistrz Bartłomiej Bartczak ostro ocenia poprzednią firmę.

- To fuszerka, inaczej tego nazwać nie można. Niestety nie da się nikogo pociągnąć do odpowiedzialności, bo firma splajtowała - przyznaje. Podobnie wypowiada się dyrektor domu kultury, Janusz Gajda.

Niektórzy wzięli to za żart, ale Bartłomiej Bartczak mówił poważnie.

- Budynek przeciekał w trzech miejsca. Po remoncie w 2006 to się nie zmieniło. Dodatkowo pojawiły się zacieki, które sprawiły, że odpada tynk - tłumaczy Janusz Gajda. Od poprzedniego felernego remontu mijają lata. Dyrektor GDK już kilka razy prosił, aby zabezpieczyć pieniądze na naprawy. Tych oczywiście w budżecie miasta nie ma.

Podczas ostatniego posiedzenia w urzędzie, burmistrz zasugerował, żeby dyrektor wziął kredyt na remont budynku. Niektórzy wzięli to za żart, ale Bartłomiej Bartczak mówił poważnie.

- Pan Gajda mógłby wziąć kredyt pod hipotekę, który byśmy każdego roku spłacali. Tysiąc złotych miesięcznie, to dla gminy żaden problem i ten wydatek nie obciążałby naszych wskaźników budżetowych. - podkreśla. Innym rozwiązaniem jest pozyskanie pieniędzy unijnych. O ile na takie zadania będą. Potrzeb jest jednak zdecydowanie więcej. Już wcześniej mówiło się o modernizacji sali widowiskowej.

- Były plany, aby wykonać osobne wejście za kulisy, powiększyć zaplecze. Jest wstępny projekt tej inwestycji - informuje Gajda. Drugą potrzebą jest wymiana ogrzewania. - Płacimy ogromne rachunki, ciepło w rurach nam ucieka. Założyliśmy termozawory, które trochę pomogły, ale modernizacja jest potrzebna. Można spróbować postarać się o pieniądze na termomodernizacje, podobnie jak szkoły - mówi dyrektor.

Mimo tych problemów, w domu kultury dobrze sobie radzą. Co chwilę coś się dzieje, przyjeżdżają kabarety, organizowane są koncerty, a nawet zawody (np. szachowy turniej).
- Myślę, że z roku na rok GDK działa coraz lepiej. Zasłużył sobie na gruntowny remontu budynku. - podkreśla Dominika Majewska.

(KOL)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.