Dodatkowe zajęcia po lekcjach mogą zniknąć

Czytaj dalej
Fot. Adam Wojnar
Ewa Abramczyk-Boguszewska

Dodatkowe zajęcia po lekcjach mogą zniknąć

Ewa Abramczyk-Boguszewska

Samorządy w regionie zastanawiają się, z czego zapłacą nauczycielom za dodatkowe zajęcia dla dzieci, jeśli znikną tzw. godziny karciane.

- W ramach godzin karcianych odbywają się zajęcia, które umożliwiają uczniowi nadrobienie zaległości przy jednoczesnym wspieraniu jego mocnych stron - informuje Iwona Jędrzejczak, dyrektor Zespołu Szkół nr 9 we Włocławku. - Oprócz tego prowadzonych jest też wiele kół zainteresowań.

Wszystko jednak wskazuje na to, że sytuacja może się zmienić. Minister edukacji Anna Zalewska zapowiada likwidację godzin karcianych, za które nauczyciele nie otrzymują dodatkowych pieniędzy. Muszą je przepracować w ramach wynagrodzenia zasadniczego. Tygodniowo są to 2 godziny w szkole podstawowej i gimnazjum oraz 1 w szkole ponadgimnazjalnej. Tak wynika z Karty Nauczyciela.

O likwidacji godzin karcianych minister edukacji rozmawiała w czwartek z przedstawicielami oświatowej „Solidarności”. - Godziny karciane miałyby zniknąć od 1 września 2016 roku, ponieważ tę zmianę trzeba zsynchronizować z obniżeniem wieku szkolnego - mówi Ryszard Proksa, przewodniczący Przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. - Nauczyciele obawiają się, że w przyszłym roku szkolnym nie będzie pierwszych klas i w związku z tym zostaną bez pracy. Te obawy są przedwczesne. W skali kraju mamy 2 mln godzin karcianych. Często są one wykorzystywane na dyżury w świetlicach. Tymczasem po likwidacji godzin karcianych będzie można tę pracę powierzyć konkretnym nauczycielom.

MEN nie podaje na razie terminu spotkania w tej sprawie z ZNP. - Nie otrzymaliśmy żadnego zaproszenia - mówi też Magdalena Kaszulanis, rzecznik związku.

Tymczasem już teraz samorządy zastanawiają się, skąd wezmą pieniądze na zapłacenie nauczycielom za prowadzenie dodatkowych zajęć.

- W Bydgoszczy corocznie przeznaczane są środki na realizację zadań ponadstandardowych. Przykładem są m.im. Bydgoskie Granty Oświatowe i program pracy z uczniem zdolnym „Zdolni znad Brdy” - informuje Magdalena Busch-mann, kierownik referatu organizacji oświaty Wydziału Edukacji i Sportu bydgoskiego ratusza. - Niemniej jednak, jeżeli zmienią się przepisy w sprawie obowiązku realizacji godzin karcianych, liczba zajęć pozalekcyjnych zapewne ulegnie zmniejszeniu. Obecnie nie planujemy przyznania dodatkowych środków na ten cel. Jednak wielu nauczycieli jeszcze przed wprowadzeniem tego obowiązku, prowadziło tego typu zajęcia i mamy nadzieję, że dalej będą je realizować.

- Poprosimy dyrektorów o przeanalizowanie efektywności prowadzonych w ramach godzin karcianych kół przedmiotowych i zainteresowań - informuje Magdalena Jaworska-Nizioł, rzecznik prezydenta Grudziądza. - Jeśli stwierdzą oni, że zajęcia te powinny być dalej prowadzone, zastanowimy się nad uwzględnieniem ich w planach przydziału godzin płatnych przez miasto.

- W przypadku likwidacji godzin karcianych, nadal będziemy zapewniać dodatkowe zajęcia w szkołach, finansując je ze środków własnych lub zewnętrznych - deklaruje Anna Łukaszewska, dyrektor Wydziału Edukacji toruńskiego ratusza.

- Myślę, że dla moich nauczycieli likwidacja godzin karcianych nie ma większego znaczenia - mówi Arleta Popławska, dyrektor Zespołu Szkół nr 21 w Bydgoszczy. - Wiedzą, że z dziećmi warto pracować, ponieważ włożony wysiłek procentuje. Dzieci odnoszą sukcesy, nie powtarzają klas. Sądzę, że większość nauczycieli w naszej szkole nadal będzie prowadzić dodatkowe zajęcia, nawet jeśli godziny karciane znikną, a w ich miejsce nie będzie żadnej finansowej propozycji.

Ewa Abramczyk-Boguszewska

Szkoła – to nie tylko miejsce, ale przede wszystkim uczniowie i nauczyciele. To oni tworzą ją każdego dnia. Dlatego też piszę o tym, co dla nich ważne: o ich problemach, codziennych sprawach, sukcesach i radościach. W swoich artykułach zawsze staram się pokazać dwie strony medalu, bo przecież w gruncie rzeczy chodzi nam wszystkim o to samo: o dobrą edukację dla dzieci. Sięgam również po opinie fachowców, którzy odnoszą się do aktualnej sytuacji w polskiej oświacie. Interesuje mnie też to, co dzieje się na polskich uczelniach, zwłaszcza tych z Kujawsko-Pomorskiego. Pisząc o edukacji, ciągle się czegoś uczę.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.