Andrzej Gębarowski

Do sanatorium za własne pieniądze [poradnik]

Deptak w uzdrowisku Szczawno-Zdrój. Fot. 123rf Deptak w uzdrowisku Szczawno-Zdrój.
Andrzej Gębarowski

Wyjazd komercyjny jest pewnym i szybkim sposobem na wspólny pobyt z bliską osobą. Można wybrać odpowiadający nam termin pobytu i miejsce, w jakim chcemy wypoczywać.

W Polsce do wszystkich obiektów sanatoryjnych można pojechać prywatnie - decydując się na taki wyjazd, nie musimy mieć skierowania, płacimy jednak za wszystko z własnej kieszeni. Dotyczy to zakwaterowania i wyżywienia, a także zabiegów leczniczych, rehabilitacyjnych i kosmetycznych, z których chcemy skorzystać dla podreperowania zdrowia lub urody.

Sanatorium możemy poszukać także z pomocą biura podróży, korzystając z usługi „na zapytanie”. Co to znaczy? Osoba zainteresowana zgłasza, że chce wyjechać np. do Krynicy. Biuro podróży kontaktuje się z tamtejszymi placówkami sanatoryjnymi i przedstawia klientowi ofertę. Jeśli chcemy skorzystać z pośrednictwa biura podróży, wybierzmy raczej biuro specjalizujace się w turnusach leczniczych i rehabilitacyjnych, gdyż jego pracownicy są dobrze zorientowani w ofercie.

Od razu uprzedźmy, że wyjazdy bez skierowania z NFZ nie są tanie, ale rosnąca z roku na rok popularność takich wyjazdów sprawiła, że sanatoria zaczęły konkurować o prywatnych klientów i ceny się ustabilizowały, zaś w niektórych ośrodkach nawet nieco spadły.

Co więcej, sanatoria wyczuły okazję dodatkowego zarobku i starają się zachęcić prywatnych kuracjuszy dodatkowymi atrakcjami, związanymi np. z Dniem Zakochanych czy Dniem Matki albo celując w grupę klientów z często spotykanymi schorzeniami i organizują dla nich Tygodnie Zdrowego Kręgosłupa, Tygodnie Odnowy Biologicznej i inne atrakcyjnie brzmiące turnusy.

Wracając zaś do cen: średnio zapłacić trzeba ok. 800-1000 zł za siedem, osiem noclegów w pokoju dwuosobowym, ale w zależności od miejsca i standardu pokoju oraz liczby i rodzaju zabiegów koszty mogą się różnić nawet o kilkaset złotych.

Poczwórne korzyści

Jakie są zalety komercyjnego wyjazdu? Po pierwsze, można wybrać odpowiadający nam termin pobytu i miejsce, w jakim chcemy wypoczywać, a także oczywiście konkretne sanatorium, które spełni nasze oczekiwania. W przypadku skierowania ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia nie mamy na to wpływu. Decyduje o tym bowiem lekarz specjalista z wojewódzkiego oddziału NFZ i kolejka kuracjuszy liczona w tysiącach osób.

Po drugie, prywatny wyjazd oznacza z reguły najkrótszy czas oczekiwania na usługę. Jeśli dziś zarezerwujemy pobyt, nawet jutro możemy przyjechać do wybranego sanatorium, o ile akurat jest tam wolne miejsce. W przypadku skierowania ze strony NFZ czas oczekiwania na wyjazd może sięgnąć nawet 1,5 roku.

Po trzecie, częstokroć kuracjusz wyjeżdżający do sanatorium pragnie swój pobyt leczniczy spędzić z bliską osobą: współmałżonkiem, przyjacielem, znajomym. Bardzo trudno to osiągnąć z dofinansowaniem NFZ, szczególnie jeśli np. małżonkowie mają inne schorzenia. A nawet, jeśli obie osoby zostaną skierowane do ośrodka o tym samym profilu leczniczym, nadal nie ma gwarancji wyjazdu w tym samym czasie. Jedynym pewnym i szybkim sposobem zorganizowania wspólnego wyjazdu do sanatorium jest zatem wyjazd komercyjny.

Można też zdecydować się na wariant pośredni: z prywatnego wyjazdu korzysta np. współmałżonek lub inny krewny osoby, która jedzie do uzdrowiska na leczenie z NFZ, a on chce jej towarzyszyć.

Po czwarte, niebagatelny jest fakt, że załatwianie komercyjnego wyjazdu oznacza mniej stresu i niepewności, a także mniej czasu tracimy wtedy na załatwienie niezbędnych formalności.

Jedno ważne ostrzeżenie

Pisząc o zaletach prywatnego wyjazdu do sanatorium, warto jednak przestrzec przed pewnym niebezpieczeństwem związanym z takim wyjazdem. I nie chodzi bynajmniej tylko o wypłukanie portfela, co oczywiście także może być groźne. Chodzi o niebezpieczeństwo pogorszenia się stanu zdrowia - taki właśnie może być skutek wykupienia zabiegów, które kuszą swoją atrakcyjnością, a które w efekcie mogą nam zaszkodzić.

Komercyjni pacjenci na ogół nie muszą mieć żadnych zaświadczeń lekarskich i nie muszą być badani na miejscu przez lekarza. W większości sanatoriów prywatni pacjenci na zabiegi umawiają się na własną rękę. Ale uwaga - nigdy nie bagatelizujmy konsultacji lekarskich i przede wszystkim nie rezygnujmy z nich! To one wskażą nam właściwą drogę do polepszenia stanu zdrowia.

Dokąd pojechać

Według fachowych portali najlepszymi uzdrowiskami w Polsce są: Ciechocinek (leczone są tam choroby dróg oddechowych, reumatyzm, choroby związane z układem krążenia, dolegliwości kobiece), Busko Zdrój (reumatyzm, choroby skóry, stany pourazowe układu kostno-mięśniowego), Nałęczów (choroby związane z układem nerwowym, depresje, stany pourazowe, choroby serca), Szczawnica (choroby krążenia, dróg oddechowych, schorzenia związane z układem pokarmowym, układem moczowym, stany alergiczne) i Kołobrzeg (choroby układu oddechowego, układu krążenia, stany zaniżonej odporności, stany pourazowe). Warto też zwrócić uwagę na nieco mniej znane uzdrowiska w Polsce, jak np. Wieniec Zdrój w okolicach Włocławka, Świeradów Zdrój czy modne ostatnio Sokołowsko w Sudetach. W tamtejszych ośrodkach samorządy znakomicie wykorzystały środki unijne na renowację budynków i miejsc, gdzie wykonywane są zabiegi lecznicze.

Przykładowe oferty

Przedsiębiorstwo Uzdrowisko Ciechocinek posiada „Dom Zdrojowy”, Szpital Uzdrowiskowy nr 1, Sanatoria „Grażyna” i „Zachęta”. Największy i najbardziej popularny jest Dom Zdrojowy.

Za tydzień, czyli sześć dób pobytu w jednoosobowym pokoju, płaci się tam 1140 złotych. Jedna doba kosztuje 190 zł. W tym jest całodzienne wyżywienie, opieka medyczna oraz trzy zabiegi. Zabiegi zleca lekarz na podstawie badań. Jeśli ktoś choruje przewlekle, powinien zabrać ze sobą wyniki badań, co powinno ułatwić dobór terapii.

We wszystkich obiektach przedsiębiorstwa organizowane są Tygodnie Zdrowego Kręgosłupa - 7 dób hotelowych w cenie od 950 do 1260 zł w pokoju 2-osobowym. Cena obejmuje m.in. cztery zabiegi lecznicze dziennie i konsultacje wykwalifikowanych rehabilitantów w zakresie profilaktyki kręgosłupa.

Sanatorium „Przy Tężni” w Inowrocławiu dysponuje 250 miejscami w pokojach 1-, 2-,3-osobowych. Pokój 1-osobowy z łazienką kosztuje od 130 do 170 zł. W cenie uwzględnione jest śniadanie.

Ośrodek Rehabilitacyjno-Sanatoryjny Korab w Świnoujściu proponuje opcję pobytów z wyżywieniem lub bez wyżywienia w pokojach o podstawowym standardzie oraz o podwyższonym standardzie. Cena za nocleg z wyżywieniem w pokoju dwuosobowym w sezonie wynosi 150 zł od osoby i 160 zł w pokoju o podwyższonym standardzie. Same noclegi bez wyżywienia kosztują odpowiednio 95 i 105 zł od osoby.

Sanatorium Ustroń oferuje pełnopłatne pobyty 7-, 10-, 14- i 21-dniowe z zakwaterowaniem, pełnym wyżywieniem i wizytą lekarską (podczas której lekarz bada pacjenta oraz zleca określone zabiegi) oraz zabiegami rehabilitacyjnymi w liczbie od 2 do 5 dziennie, w zależności od wybranego pakietu. I tak np. pakiet dla seniora w ośrodku Tulipan kosztuje jedną osobę od 815 zł za 8 dni. Za pobyt klasyczny trzeba zapłacić od 985 zł, za pobyt intensywny - od 1120 zł. Powtórzmy, ceny obejmują pobyt 8-dniowy.

Z kolei Mazowsze Medi SPA w Ustroniu z okazji Dnia Matki zaprasza do skorzystania z wyjątkowego pakietu Odnowy Biologicznej, pakietu rehabilitacyjnego lub pakietu seniora. „Przyjedź do nas wraz ze swoją Mamą w terminie od 22 maja na dowolny pakiet 7 lub 14 noclegów, a Ty i Twoja Mama otrzymacie wyjątkowy prezent do wyboru: relaksujący masaż twarzy, szyi i dekoltu, masaż kręgosłupa i grzbietu lub pielęgnacyjny zabieg na dłonie z parafiną” - reklamuje się ośrodek w Ustroniu. Ceny za pokój 2-osobowy w okresie do 26 czerwca: 1280 zł i 1560 zł (podwyższony standard).

Sanatorium „Ciche wąwozy” w Nałęczowie, specjalizujące się w chorobach serca, oferuje pobyt w budynku głównym w pokoju 1-osobowym z łazienką w cenie od 135 do 143 zł w zależności od terminu. Cena pokoju 2-osobowego bez łazienki w budynku „B” wynosi od 90 do 105 zł.

Cena jednego dnia pobytu w Nałęczowie obejmuje m.in. opiekę lekarską, całodobową opiekę pielęgniarską oraz niezbędne konsultacje kardiologiczne, a także dwa zabiegi fizykalne dziennie przez 6 dni w tygodniu oraz gimnastykę kardiologiczną w grupie zgodnie z ordynacją lekarską.

Andrzej Gębarowski

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Iwona Bryła

Warto sie wybrać do uzdrowiska choćby na weekend. Mam duże problemy z kręgosłupem, dlatego taki wyjazd jest dla mnie od czasu do czasu zbawienny. Niedawno byłam w Grand Lubicz. Wspaniałe miejsce. Profesjonalny, miły i uczynny personel. Pokoje wygodne, klimatyzowane. Restauracje z bogatym menu. Strefa spa zachęca do korzystania. Położenie hotelu niezbyt daleko od morza sprzyja spacerom. Kawiarnia pozwala oglądać zachód słońca z ciekawej perspektywy.

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.