Roman Laudański

„(Dez)integracja”, czyli jak rozgrywają nas Rosjanie

Marcin Ogdowski, dziennikarz, wydawca portalu Interia, reporter wojenny, autor książek. Fot. Adam Roik Marcin Ogdowski, dziennikarz, wydawca portalu Interia, reporter wojenny, autor książek.
Roman Laudański

- Rosjanie nie przyjadą tu czołgami, ale bombardują nas - dzień po dniu - rozmaitymi fake newsami - mówi Marcin Ogdowski, dziennikarz i autor książek.

- Nie mogłem wyjść ze zdumienia, kiedy półtora roku temu w osiedlowym sklepie przypadkiem usłyszałem rozmowę sprzedawczyni z klientem na temat ewentualnej wojny. Wyczuwałeś również taki klimat?
- On był obecny już wcześniej. W 2014 roku miałem spotkania autorskie w Białymstoku i Przemyślu, mieszkańcy mówili mi o takim zagrożeniu. Początek rosyjskiej agresji na Ukrainie przełożył się na niepokój ludzi mieszkających przy wschodniej granicy Polski. Lęk, że będziemy następni, był wtedy jak najbardziej wyczuwalny. Media społecznościowe, cały internet, pełne były takich rozważań. Komentowano nawet rutynowe ruchy polskiego wojska. Jednostki jadące na poligon budziły niepokój i poruszenie, że to już mobilizacja. MON dementowało, ale ludzie wiedzieli swoje.

- Za Platformy dużo mówiono o tzw. przesmyku suwalskim. Za PiS, w wypowiedziach Antoniego Macierewicza, wtedy jeszcze ministra obrony narodowej, doskonale wyczuwało się budowanie rosyjskiego zagrożenia.
- Narracja PiS jest wprost ukierunkowana na wywołanie antyrosyjskiej histerii. Dla większości Polaków Antoni Macierewicz jest tak skompromitowaną postacią, że to, co mówił, było traktowane z dużą rezerwą. Nie zmienia to faktu, że w twardym, PiS-owski elektoracie po dziś dzień panuje przekonanie, że Rosjanie na nas czyhają. Że rosyjski niedźwiedź skrada się u naszych granic i zaraz zrobi nam coś złego. Ale w 2018 roku to już nie są powszechne opinie Polaków.

Więcej o kwestii obronności, WOT i Antonim Macierewiczu - w dalszej części rozmowy.

Pozostało jeszcze 85% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Roman Laudański

Nieustającą radością w pracy dziennikarskiej są spotkania z drugim człowiekiem i ciekawość świata, za którym coraz trudniej nam nadążyć. A o interesujących i intrygujących sprawach opowiadają mieszkańcy najmniejszych wsi i największych miast - słowem Czytelnicy "Gazety Pomorskiej"

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.