Deszcz popsuł nam kiermasz świąteczny. Szkoda

Czytaj dalej
Fot. Alicja Kalinowska
Alicja Kalinowska

Deszcz popsuł nam kiermasz świąteczny. Szkoda

Alicja Kalinowska

Aura spłatała figla organizatorom niedzielnego Jarmarku Świątecznego na wąbrzeskim rynku. Deszcz i wiatr nie zachęcały do odwiedzenia straganów.

A szkoda, bo na każdym straganie można było kupić wyjątkowe upominki dla najbliższych.

Jak co roku swoje stoisko miał wąbrzeski Warsztat Terapii Zajęciowej. A na nim różne rzeczy: czapeczki wełniane, bombki, choinki tradycyjne i szyte.

- Ciekawą nowością są miotły ubrane w strój bałwanka. Wszystkie rzeczy, które mamy na swoim stoisku, zostały ręcznie wykonane przez naszych podopiecznych, oczywiście pod okiem instruktorów - mówi Halina Wójcik, pielęgniarka z Warsztatu Terapii Zajęciowej i dodaje: - Skąd mamy pomysły? Przede wszystkim są to nasze projekty. W bardzo niewielkim stopniu inspirujemy się tym, co znajdziemy w internecie. Pieniądze z kiermaszu zostaną przeznaczone na wakacyjne wyjazdy naszych podopiecznych.

Jedno ze stoisk gastronomicznych przygotowali uczniowie Zespołu Szkół we Wroniu. Można było spróbować tradycyjnych pierogów z kapustą i grzybami, czerwonego barszczu, pasztecików z makiem i kruchych ciasteczek. Wszystkie potrawy zostały przyrządzone w oparciu o tradycyjne przepisy.

- Pieniądze przeznaczymy zapewne na jakiś wyjazd - wyjaśniali uczniowie szkoły.

Swoje stoisko gastronomiczne miały również panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Czystochlebiu. Co serwowały? Przede wszystkim domowe ciasto i chleb. Oryginalnością natomiast wykazały się gospodynie z Jarantowiczek, które swoje produkty sprzedawały z udekorowanego wozu.

Swoje kramy na jarmarku mieli również wąbrzescy harcerze, którzy pieniądze chcą przeznaczyć na wakacyjny wyjazd, oraz domy pomocy społecznej z Wąbrzeźna i Blizna.

Podczas jarmarku rozstrzygnięto konkurs na najładniejszą szopkę bożonarodzeniową. Pierwsze miejsce zdobył Krzysztof Kłosiński. - Do budowy szopki wykorzystałem dary natury - mówił mężczyzna po wręczeniu nagród.

Alicja Kalinowska

Z "Gazetą Pomorską" jestem związana od 2004 roku.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.