Derby dla Olimpii-Unii Grudziądz [wideo]

Czytaj dalej
Fot. Maryla Rzeszut
Maryla Rzeszutmaryla.rzeszut@pomorska.pl

Derby dla Olimpii-Unii Grudziądz [wideo]

Maryla Rzeszutmaryla.rzeszut@pomorska.pl

W Superlidze tenisa stołowego grudziądzanie pokonali ekipę z Bydgoszczy.

Olimpia-Unia walczyła bez podstawowych zawodników. Lider - Kaii Konishi (Yoshida) nie miał grać w tym meczu, ale nie było też Patryka Zatówki (zapalenie krtani, leczył się antybiotykami). Trener Piotr Szafranek sięgnął po Szymona Malickiego z I ligi, wychowanka Olimpii-Unii. - Jeśli w osłabionym składzie przegramy, to punkty oddane sąsiadom z Bydgoszczy jakoś łatwiej „przełkniemy”, niż porażkę z kimś z innego regionu - mówili grudziądzanie.


Wypowiedź Szymona Malickiego.

Olimpia-Unia wygrała jednak wyrównane derby. Miejscowych cieszył punkt zdobyty na koniec przez Malickiego. - Czułem presję. Ode mnie zależało, czy drużyna wygra mecz - przyznał Szymon. - Wierzyłem, że Białka pokonam, choć on w tym sezonie gra w Superlidze a ja w I lidze. Stres zwalczałem już na rozgrzewce, biegałem, „nakręcałem się”. Nie było widać, że gram w stresie? To skutecznie go maskowałem! Z Kangiem też nie grałem źle.

- Malicki jest cichym bohaterem derby - przyznał trener Szafranek. - Przede wszystkim klasę pokazał Wang Yang. Przegrywaliśmy w meczu już 1:2, ale on odwrócił losy spotkania.

„Azjatycka” partia Wanga z Kangiem była ozdobą derby. - W ekipie grudziądzkiej nie było Yoshidy, co chcieliśmy wykorzystać i wygrać - przyznaje Zbigniew Leszczyński, trener Gwiazdy. - Jeszcze przed ostatnią partią meczu mieliśmy na to szansę, ale Białka bolały plecy. Masowaliśmy go, pomagaliśmy. Przegraliśmy. Remis byłby sprawiedliwym wynikiem... ale cieszy, że wywozimy 1 punkt z terenu mistrza kraju. Olimpii-Unii życzymy obrony złota mistrzostw Polski. Kibicujemy jej też w półfinale Ligi Mistrzów. Już nie szturmujemy play off. Mamy pewne siódme miejsce w Superlidze.

Piotr Szafranek, trener Olimpii-Unii: - Już 8 lutego w Zielonej górze gramy z Palmiarnią, ekipą Lucka Błaszczyka. Znów wystąpimy bez Yoshidy, ale liczę na to, że wyleczy się i zagra Zatówka. Chcemy wygrać, ale każdy mecz w lidze jest ciężki.

Maryla Rzeszutmaryla.rzeszut@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.