Decyzja co prawda w maju, ale wątpliwości nie będzie

Czytaj dalej
Fot. Aleksante Knitter
Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska.pl

Decyzja co prawda w maju, ale wątpliwości nie będzie

Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska.pl

Zbigniew Wiśniewski oraz Helena i Leon Stoltmannowie zapiszą się wkrótce na kartach historii Chojnic. W sumie to i tak już to zrobili...

Wszystko wskazuje na to, że podczas tegorocznych Dni Chojnic wręczone zostaną kolejne tytuły zasłużonego i honorowego mieszkańca Chojnic. Otrzymają je nestor biegaczy Zbigniew Wiśniewski oraz państwo Stoltmannowie.

Już dobrą tradycją staje się, że tytuły dla zasłużonych i honorowych obywateli Chojnic wręczane są podczas święta miasta. W tym roku będą one wyjątkowe, gdyż odwiedzą nas liczne delegacje m.in. z Niemiec (około 150 osób!). Po długim czasie mają pojawić się też przedstawiciele Bayeux we Francji oraz po raz pierwszy Chojnice będą gościć burmistrza włoskiego miasteczka Casamassima, który chciałby nawiązać bliższą współpracę nie tylko z II LO, być może jakimś stowarzyszeniem albo i miastem.

Klub Kolejarz chciałby, aby w poczet zasłużonych obywateli dołączył nestor biegania, dobry duch Floriana Zbigniew Wiśniewski. Stałoby się to tuż przed 80-tymi urodzinami pana Zbyszka, który nadal niestrudzenie delikatnie truchta leśnymi ścieżkami i miejskimi uliczkami. Wpisał się on już na dobre w kartach chojnickiego sportu. - Jest to postać chyba wszystkim znana i nie muszę przedstawiać jego dorobku - mówi wiceburmistrz Edward Pietrzyk.

Uzasadnienie oczywiście będzie, radni zapoznają się z nim już prawdopodobnie podczas majowej sesji. Decyzja powinna być jednak tylko formalnością.

Jest też drugi wniosek o przyznanie tym razem honorowego obywatelstwa Chojnic małżeństwu, które od kilkudziesięciu lat w Chojnicach nie mieszka, ale nie zerwało kontaktu. Wydaje się, że po kilku latach jest w ratuszu zielone światło również i dla tej kandydatury. - Mimo iż od 37 lat Helena i Leon Stoltmannowie mieszkają poza Chojnicami, nie zerwali oni kontaktów z miejscem swojego urodzenia, przez cały czas pozostali animatorami współpracy polsko-niemieckiej, żywo włączali się w życie miasta i chojniczan - argumentuje prof. Jacek Knopek, wnioskodawca przyznania tytułu.

Państwo Stoltmannowie m.in. przekazali miastu prawa własnościowe do domu i działki przy ulicy Żwirki i Wigury, gdzie wiele lat funkcjonował Dom Dziennego Pobytu, zainicjowali współpracę z miastem Bad Bevensen, zebrali 6000 tysięcy książek na prośbę chojnickiej biblioteki. W ostatnim czasie przekazali na rzecz biblioteki spory księgozbiór z inkunabułami odnoszącymi się do historii Chojnic.

Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.