Darmowe leki dla seniorów? - Jestem przeciwny!

Czytaj dalej
Fot. Sławomir Kowalski
Hanka Sowińska

Darmowe leki dla seniorów? - Jestem przeciwny!

Hanka Sowińska

Rozmowa z dr. Tadeuszem Derezińskim, szefem NZOZ „Esculap” w Gniewkowie, m.in. o tym, na co najczęściej chorują seniorzy i o tanim leczeniu.

Czy pańscy pacjenci już dopytują się o leki, które każdy lekarz rodzinny będzie mógł przepisać osobom 75+?
Owszem, ale to co słyszę jest kwintesencją wypowiedzi premier Beaty Szydło i prezesa PiS.

Bardzo dyplomatyczna odpowiedź... Tymczasem rząd realizuje wyborcze obietnice. Właśnie przyjął - przygotowany przez resort zdrowia - projekt ustawy, uprawniający wszystkie osoby po 75 roku życia do nabywania bezpłatnych leków. Lista wybranych specyfików ma się ukazać przed 1 września.
Jestem przeciwnikiem leków darmowych! Nigdzie w świecie tak być nie powinno. U nas też. Przypomnę czasy, w których apteki sieciowe sprzedawały leki za grosz. Pacjenci brali na potęgę, a potem przynosili do utylizacji pełne worki niezużytych tabletek i innych preparatów. Do tego marnotrawstwa wszyscy się dołożyliśmy. Jeśli politycy chcą, by osoby będące w „jesieni życia” były odciążone z wydatków na leczenie, to powinni zapewnić im leki w cenach dostępnych, które nie upokarzają człowieka. Innymi słowy - leki na choroby społecznie ważne muszą być tanie. Ale nie rozdawane!



Tylko w tym roku obietnica ta będzie kosztować 125 milionów złotych. W następnym kilka razy więcej. Spodziewam się, że na darmową listę trafią tanie leki.
Powiem coś niepopularnego: nawet teraz seniorów możemy leczyć całkiem przyzwoitymi lekami, które nie są drogie. W większości są to specyfiki refundowane, sprzedawane na ryczałt. Średnio na miesiąc wydatki na leki, przy kilku współistniejących chorobach, wynoszą od 100 do 150 zł. Rzecz w tym, że w stale zmieniającym się lekowym gąszczu (co dwa miesiące ukazuje się nowa lista leków refundowanych - przyp. H.S.) lekarz musi „wyłowić” leki dobre, ale tanie. Niestety, bywa i tak, że właśnie wybrany specyfik z kolejnej listy wypada.

Jakie schorzenia są najczęstsze u pacjentów w wieku 75 lat i więcej?
Im pacjent starszy, tym bardziej obciążony różnymi schorzeniami. Numerem jeden pozostają choroby układu krążenia. Tu w palecie dolegliwości naczelne miejsce zajmuje nadciśnienie tętnicze (dotyczy 3/4 populacji po 80 roku życia). Druga najważniejsza przypadłość to przewlekła niewydolność serca, kolejna to zaburzenia rytmu serca, w tym migotanie przedsionków. Rzadko się słyszy, że właśnie to schorzenie jest odpowiedzialne za 20 proc. wszystkich udarów mózgu. Choroby naczyniowe mózgu to - poza udarami - także choroby degeneracyjne, w tym alzheimer. Trzeba pamiętać, że wraz z wydłużaniem się życia liczba wszelakich demencji wzrasta lawinowo. Wśród seniorów ogromną rzeszę stanowią także pacjenci, którzy mają choroby degeneracyjne narządu ruchu (zwyrodnienia stawów, problemy z kręgosłupem itd.). Do tego dopisać trzeba cukrzycę, niedoczynność tarczycy, depresję czy przewlekłą chorobę nerek, na którą cierpi aż 30 proc. pacjentów po 80 roku życia.

Wielochorobowość sprawia, że pacjenci biorą leki garściami - zarówno te, które ordynuje lekarz, jak i kupowane bez recepty. Na leki, których pełno w reklamach, wydajemy krocie.
W Polsce nieszczęściem jest to, że różnego rodzaju leki, w tym środki przeciwbólowe, można kupić w każdym małym i dużym sklepie, w kiosku czy na stacji benzynowej. Jestem wielkim wrogiem sprzedaży farmaceutyków bez recepty. Do świadomości „konsumentów” leków bez recepty nie może przebić się informacja, że także te specyfiki wchodzą w reakcję w innymi lekami, które pacjent bierze, bo cierpi na jedną lub więcej chorób przewlekłych. Dlatego leki z wolnej sprzedaży powinny być wycofane.

Dr Tadeusz Derezińsi: - Przypomnę czasy, w których apteki sieciowe sprzedawały leki za grosz. Pacjenci brali na potęgę, a potem przynosili do utylizacji
archiwum "Gazety Pomorskiej" Doktor Tadeusz Dereziński: - Jestem przeciwnikiem leków darmowych. W zamian trzeba ustalić niskie odpłatności za te najczęściej przepisywane.
Hanka Sowińska

Zawodowe zainteresowania: zdrowie, medycyna, organizacja ochrony zdrowia, historia medycyny; historia ze szczególnym uwzględnieniem najnowszych dziejów Bydgoszczy; udział w pracach różnych gremiów, których zadaniem jest ocalenie tego, co prof. Gerard Labuda nazywał "strumieniem wieków".

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.