Czuje się niewinny i idzie do sądu kontrolerami

Czytaj dalej
Fot. Agnieszka Nawrocka
Agnieszka Nawrockaagnieszka.nawrocka@pomorska.pl

Czuje się niewinny i idzie do sądu kontrolerami

Agnieszka Nawrockaagnieszka.nawrocka@pomorska.pl

Burmistrz Strzelna zamierza sądzić się z Izbą Obrachunkową, która po kontroli wytknęła włodarzowi szereg nieprawidłowości.

Przypomnijmy, że Regionalna Izba Obrachunkowa po kontroli w gminie Strzelno opublikowała protokół. Wynika z niego, że doszło do szeregu nieprawidłowości. Uwagi do finansów gminy urzędnicy RIO zawarli także w opinii o tegorocznym budżecie Strzelna.

Kontrolerzy wytykali błędy w zamówieniach publicznych, doprowadzanie do powstawania zaległości i konieczności płacenia odsetek, ale także to, że gmina nie ściąga należności od swoich dłużników.

Do raportu RIO nawiązał ostatnio wieloletni radny i dyrektor liceum Marian Mikołajczak. Jako mieszkaniec gminy publicznie nawoływał burmistrza, aby zrobił sobie postanowienie na nowy rok - przestrzeganie prawa. Szczególnie chodzi o ustawę o finansach publicznych.

- Kontrola wykazała daleko idące nieprawidłowości. Od kogo jak od kogo, od władzy musimy wymagać przestrzegana prawa. To świadczy o praworządności. Choć z góry idzie przykład lekceważenia prawa, nie jest to najlepszy wzór do naśladowania.

Marian Mikołajczak dodaje, że przysłowie o uczeniu się na błędach nie dotyczy burmistrz Strzelna. RIO już kolejny raz wykazuje te same nieprawidłowości i mówi o braku płynności finansowej gminy. Dodajmy, że w poprzedniej kadencji to właśnie Marian Mikołajczak, jako radny zwracał uwagę na stan finansów gminy oraz na fakt, że gmina najpierw nie płaci zobowiązań w terminie, a potem wydaje duże sumy, nawet 100 tysięcy, na karne odsetki. W tej kadencji o sprawie uwag RIO rada miejska nie dyskutuje.

Burmistrz Ewaryst Matczak oburza się na słowa byłego radnego. Jak mówi cytowana jest prasa i raport Izby Obrachunkowej. On jednak nie zgadza się z zarzutami.

- Innym RIO nie daje uwag, a mają 80 procent zadłużenia w budżecie. Sprawa trafi do sądu - mówi. - Póki nie ma wyroku, proszę nie robić mnie winnym. Jak będzie trzeba, to poniosę konsekwencje.

Ewaryst Matczak zapewnia, że nie złamał prawa. Apeluje także do wszystkich, aby nie wyciągać wniosków z kontroli, bo odwołał się od ustaleń Regionalnej Izby Obrachunkowej.

Agnieszka Nawrockaagnieszka.nawrocka@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.