Barbara Szczepuła

Człowiek pod gruzami zawalonego domu. "Ludzi trzeba się dziś bać, nie dzików"

Dariusz Kobzdej (w ciemnych okularach) z narzeczoną i przyjaciółmi Dariusz Kobzdej (w ciemnych okularach) z narzeczoną i przyjaciółmi
Barbara Szczepuła

Brną nocą przez las, mylą drogę, krążą, z krzaków wypada stado dzików, przestraszona Danka chwyta Darka za rękaw. - Ludzi trzeba się dziś bać, nie dzików - uspokaja ją.

Ksiądz Cyrklaff przyjechał do Gołębiewka tuż przed godziną milicyjną. Zapytał Reginę i Edmunda Langmesserów, czy nie przyjęliby mężczyzny, który musi się ukrywać. To były pierwsze miesiące stanu wojennego, „Solidarność” rozbita, działacze aresztowani i internowani, tysiące ludzi wyrzuconych z pracy, masakra w kopalni Wujek, dziewięciu górników zabitych, dwudziestu trzech rannych, ludzie przestraszeni, kryjący się w domach. Zomowcy pilnują ładu i porządku na zaśnieżonych ulicach i drogach, także na kociewskiej szosie biegnącej z Gdańska do Starogardu, która przechodzi przez Gołębiewko.

Losy Dariusza Kobzdeja, lekarza i działacza opozycji demokratycznej opisuje Barbara Szczepuła.

Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Barbara Szczepuła

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2025 Polska Press Sp. z o.o.

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji z niniejszej strony internetowej, w tym ze znajdujących się na niej publikacji, przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody Polska Press Sp. z o.o. w Warszawie jest niedozwolone. Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są tutaj.