Czarownice jako pierwsze się wyemancypowały. Teraz zachęcają piernikami do czerpania z kultury

Czytaj dalej
Fot. Lucyna Sztandera
Lucyna Sztandera lucie@op.pl

Czarownice jako pierwsze się wyemancypowały. Teraz zachęcają piernikami do czerpania z kultury

Lucyna Sztandera lucie@op.pl

Przechodnie i przejezdni przeżyli szok, widząc na chodnikach Sępólna trzy czarownice. Starały się być miłe, częstowały wszystkich pierniczkami.

Niektórzy jednak chyba dobrze pamiętali bajkę, w której czarownica kusiła pierniczkami i źle się to kończyło, bo nieufnie podchodzili do dziewczyn.

Z czasem dali się jednak przekonać, że nie ma tu żadnych ukrytych niecnych planów, tylko że jest to kolejna akcja Centrum Kultury i Sztuki, które w ramach obchodów Dnia Sępólna, jak co roku stara się osłodzić mieszkańcom miasta kulturę.

W zeszłym roku z uśmiechem na twarzy dziewczęta wręczały równie smakowite babeczki. - Tym razem postanowiliśmy jednak zadziałać całkowicie odwrotnie, łamiąc stereotyp strasznej wiedźmy, starając się udowodnić, że nawet tak zdemonizowana postać może mieć „ludzką twarz” i chociaż raz do roku pokazać się z innej strony - mówi Michał Pick. - Bo może ta biedna czarownica, którą straszy się niegrzeczne dzieci, tak naprawdę nie chce, aby jej się bano? W końcu niejednokrotnie okazywało się, że te pierwotnie negatywne postaci na koniec przechodziły metamorfozę.

Czarownice, częstując pysznymi pierniczkami, przy okazji zapraszały na Jarmark św. Wawrzyńca, który odbędzie się już jutro d godz. 14 na stadionie miejskim. Tego dnia wieczorem czekają dwa koncerty niezwykłych gwiazd: Roberto Zucaro i Maryli Rodowicz.

Dodajmy, kiedyś czarownice palono na stosach, a to one - kobiety przecież - miały bogatą wiedzę o przyrodzie i nieodkrytym jeszcze świecie. Pamiętajmy, czarownice jako pierwsze wyemancypowały się, za co spotkała je okrutna kara ze strony sklerykalizowanej średniowiecznej rzeczywistości. Po kilku wiekach wróciły. Na sępoleńskiej ulicy zachęcały do odkrywania kultury. Miały odwagę podejść i zaprosić każdego.

Autor: Lucyna Sztandera

Lucyna Sztandera lucie@op.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.