Co mamy w gminach i powiatach

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapala
Jolanta Zielazna

Co mamy w gminach i powiatach

Jolanta Zielazna

Dzięki unijnym pieniądzom biedniejsze gminy mogą zapewnić mieszkańcom lepszą jakość życia.

Przybyło nam gminnych dróg o twardej ulepszonej nawierzchni. Przez dwa lata z 2 800 km zrobiło się 5 500 km. Czyli prawie dwa razy więcej.

GUS opublikował właśnie dane dotyczące majątku komunalnego gmin w latach 2012-2014. To bardzo szczegółowa fotografia gminnego i powiatowego mienia i tego, jak ono się zmieniało nie tylko w ciągu ostatnich lat. Dołączone tabele często odnoszą się także do 2000 roku. Można więc prześledzić, jak się rozwijamy. Bo - mimo chwilowych wahnięć w niektórych latach i dziedzinach - jest to rozwój.

W biedniejszych gminach to nadrabianie zaległości w niezbędnej infrastrukturze, wyrównywanie różnic. W bogatszych - podnoszenie poziomu i jakości życia mieszkańców. Po kanalizacji, sieci gazowej, drogach (choć ich budowa i remonty nigdy chyba się nie skończą) przychodzi czas na rekreację, sport. A między tym wszystkim - poprawianie dostępności do internetu, by zapobiec wykluczeniu cyfrowemu.

Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że raport zbiera dane z końca roku 2014, a w przypadku oświaty - nawet z września 2014. Nie obejmuje więc tego, co powstało lub budowa została dokończona w 2015 roku.

Szkół i bibliotek ubywa

Wciągu ostatnich dwóch lat powiększyła się sieć kanalizacyjna, gazowa, więcej mamy oczyszczalni ścieków, przybyło lokali socjalnych.

Czego mamy mniej? Ubywa szkół podstawowych, liceów ogólnokształcących. Tych ostatnich (prowadzonych przez powiaty) mamy tyle, ile 15 lat temu.

Później ich przybywało, by teraz znowu je likwidowano. Wwojewództwie we wrześniu 2014 roku mieliśmy 88 liceów ogólnokształcących prowadzonych przez powiatowy samorząd.

Ubywa też bibliotek, kin, miejsc w domach pomocy społecznej prowadzonych przez gminy. Ale - tego raport nie pokazuje, bo zajmuje się mieniem komunalnym, pojawiają się w to miejsce placówki prywatne, prowadzone przez stowarzyszenia, organizacje. Z wyjątkiem bibliotek, bo nie jest to działalność, która zwróci koszty funkcjonowania.

Pocieszające jest, że bibliotek ubyło niewiele, a nawet małe gminy starają się utrzymać „stan posiadania”, korzystając z rozmaitych programów. I skoro jesteśmy już przy bibliotekach - w naszym województwie ubyło ich 15. To niewiele, biorąc pod uwagę 144 gminy, jednak w przybliżeniu 10 proc.

Wysokie dodatki na czynsz

Nasze gminy wypłacają dość wysokie dodatki mieszkaniowe. Niemal wcałym województwie wynoszą między 150 a250 zł, tylko wkilku więcej niż 250 zł. To jednak oznacza, niestety, że mieszkańcy nie mają wysokich dochodów.

Bo dodatek mieszkaniowy to różnica między wydatkami mieszkaniowymi przypadającymi na normatywną powierzchnię użytkową a częścią wydatków faktycznie poniesioną przez mieszkańca.

Są też gminy, które tego dodatku w 2014 roku nie wypłacały: Lubanie, Kowal i Ciechocin - wynika z danych GUS.

Wydają dla mieszkańców

Nie jesteśmy województwem, w którym dużo dzieci chodzi do przedszkoli. Widać tu zresztą charakterystyczny podział: lepiej jest w części zachodniej regionu, gorzej we wschodniej. To odbicie podziału w kraju - we wschodnich województwach więcej jest „białych plam”, które stopniowo nikną, gdy posuwamy się na zachód. Kujawsko-Pomorskie jest akurat na pograniczu. Mało dzieci chodzi doprzedszkola, m.in. wpowiecie chełmińskim, części włocławskiego, brodnickiego, wąbrzeskiego.

W województwie w znacznie większym stopniu wzrosły dochody (w przeliczeniu na 1 mieszkańca) niż wydatki. W 2012 roku dochody ogółem wyniosły 3489 zł, a wydatki 3653 zł. Dwa lata później było to 3857 zł (dochody) i 3984 zł (wydatki).

Sprawdziliśmy, które gminy mają największe i najmniejsze dochody własne, czyli bez dofinansowań na projekty unijne.

Najlepiej w 2014 roku wypadły: Solec Kujawski 3119 zł, Osielsko (3090 zł) i Ciechocinek (2774 zł). Najniższe dochody własne miała gmina Bytoń - 684 zł i Choceń 776 zł na mieszkańca.

Wydatki najniższe miał Aleksandrów Kujawski (2806 zł) i Chełmno (miasto) 2509 zł. Tu wydano mniej niż 2 lata temu. Najwięcej zaś wydało Lubiewo (5 062 zł), Książki 4441 zł. Wydatki jednak liczone są wraz z unijnymi pieniędzmi, a obie gminy realizowały duże projekty.

W naszym przeglądzie pominęliśmy miasta na prawach powiatu - zarówno w danych przedstawionych na infografice, jak i podanych w tekście.

Dzięki unijnym pieniądzom biedniejsze gminy mogą zapewnić mieszkańcom lepszą jakość życia.
jchg Ile czego mamy w gminie i powiecie.
Jolanta Zielazna

Emerytury, renty, problemy osób z niepełnosprawnościami - to moja zawodowa codzienność od wielu, wielu lat. Ale pokazuję też ciekawych, aktywnych seniorów, od których niejeden młody może uczyć się, jak zachować pogodę ducha. Interesuje mnie historia Bydgoszczy i okolic, szczególnie okres 20-lecia międzywojennego. Losy niektórych jej mieszkańców bywają niesamowite. Trafiają mi się czasami takie perełki.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.