Co dalej z prawdziwym studyjnym kinem w Toruniu?

Czytaj dalej
Fot. Jacek Smarz
Joanna Maciejewska

Co dalej z prawdziwym studyjnym kinem w Toruniu?

Joanna Maciejewska

- Nie przyszedłem do CSW, aby je niszczyć. Ja tworzyłem tę instytucję - mówi Marek Żydowicz. Kino „Centrum” nie przestanie funkcjonować. Zmieni jedynie swoje oblicze i sposób działalności.

- Nigdy nie było mowy, że będziemy likwidować kino, to jest kłamstwo - zapewniał wczoraj Wacław Kuczma, dyrektor CSW „Znaki Czasu”. - Jestem zdziwiony, że rozpętała się wielka afera o kino, które nadal przecież jest. Tej afery nie wywołałem ani ja, ani Marek Żydowicz, ale pewnego rodzaju podziemie.

Wczoraj, podczas blisko półtoragodzinnej konferencji, Wacław Kuczma i Marek Żydowicz, starali się wyjaśnić obecną sytuację i szum, który powstał wokół Kina „Centrum” oraz przybliżyć koncepcję, jaką mają dla Centrum Sztuki Współczesnej.

CSW „Znaki Czasu” przechodzi obecnie reorganizację. W jej wyniku Kino „Centrum” zastąpione zostanie Centrum Sztuki Filmowej, a Czytelnia zamieni się w Centrum Literatury i Wydawnictw. Zmiany podyktowane są tym, aby Centrum Sztuki Współczesmek spełniało w końcu koncepcję, która została dla niego przyjęta w pierwotnym projekcie wyłonionym w konkursie w 2013 roku. - Chodzi o to, by tu odbywało się rzeczywiście kino studyjne, które będzie powiązane z tym, co dzieje się w Centrum - informuje Wacław Kuczma.

Jak informuje Wacław Kuczma i Marek Żydowicz, obecna działalność kina nie wpisywała się zupełnie w przyjęty kilka lat temu projekt. O ocenę tej sytuacji poprosili prof. Elżbietę Protakiewicz ze Szkoły Filmowej w Łodzi, która zasiadała w jury konkursowym wybierającym w 2013 roku projekt dla Kina „Centrum”. Zwyciężyła wtedy propozycja przedstawiona przez Kafkę Jaworską, która objęła (i pełni do dziś) stanowisko kierownika kina.

W liście z 14 marca, prof. Elżbieta Protakiewicz przekazała, że była zwolenniczką wspomnianej wyżej koncepcji, która był ciekawa, ale obecnie nic z niej nie zostało. „To co widzę teraz, to zwykłe kino, a ideą kina studyjnego jest rozmowa przed lub po seansie. Rozmowa nie tylko o filmie, ale i o człowieku” - pisze w swoim liście. Wskazuje także na to, że dobór repertuaru na 2015 rok nie był najlepszy (wyświetlono 162 filmy w Kinie „Centrum” w 2015 roku).

Podczas konferencji wyjaśniono również obecną przerwę w funkcjonowaniu kina. Wynika ona z tego, że osoba odpowiedzialna za działanie kina, do tej pory nie przedstawiła programu na 2016 rok, który powinien zostać ogłoszony jeszcze we wrześniu lub październiku ubiegłego roku. W lutym przesłała jedynie szkic działania kina do kwietnia, ale zawiera on jedynie hasła, np. „kino dla seniorów”. Jak zaznacza Marek Żydowicz, nie pojawiły się w nim żadne tytuły.

- Zaakceptowałem nawet ten plan - mówi Marek Żydowicz. - Obecnie musimy jednak działać przejściowo, gdyż program nie został przekazany do realizacji Żanecie Sarneckiej (koordynator kina).

Kafka Jaworska, która kieruje Kinem „Centrum”, przebywa obecnie na zwolnieniu lekarskim. Do tematu wrócimy.

Joanna Maciejewska

Od września 2015 roku pracowałam w toruńskim oddziale "Gazety Pomorskiej". Od stycznia 2021 pracuję we włocławskim oddziale. Piszę między inny materiały na tematy związane z edukacją, służbą zdrowia czy miejskimi inwestycjami. Moje materiały można znaleźć zarówno w papierowym wydaniu Gazety Pomorskiej, a także na stronach: pomorska.pl oraz wloclawek.naszemiasto.pl.


Prywatnie pełnoetatowa mama, od zawsze zauroczona poezją śpiewaną, teatrem i podróżami.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.