Ciężkie zadanie Artego Bydgoszcz

Czytaj dalej
Fot. Filip Kowalkowski
Adam Szczęśniak

Ciężkie zadanie Artego Bydgoszcz

Adam Szczęśniak

Kilka tygodni temu spotkanie w Gdyni z Basketem zapowiadało się dla Artego na łatwe. Sytuacja się jednak zmieniła, a dzisiejszy bój będzie trudny.

Nasze koszykarki rozegrają dziś w Gdyni o 18.00 zaległy mecz z 10. kolejki. Jadą po zwycięstwo, ale będą się musiały na nie napracować.

Basket zapowiadał się na ligowego średniaka, lecz w trakcie sezonu zaczęły dochodzić sygnały, że zespół będzie mierzyć wyżej. Zatrudniono jedną z najlepszych polskich koszykarek ostatniej dekady Agnieszkę Bibrzycką, która postanowiła wrócić do polskiej ligi po zagranicznych wojażach. To dowód na to, że w Baskecie są solidne pieniądze. Potwierdzają to także zagraniczne transfery.


Najlepiej punktujące w Tauron Basket Lidze - średnie.
TBLK
Create bar charts

To sprawiło, że po inauguracyjnej porażce w Krakowie z Wisłą (-25 pkt., bez A.B.), w kolejnych 10 meczach Basket wygrał osiem razy i z identycznym - jak Artego - bilansem 8-3 ma ochotę na miejsce w czołówce. Oczywiście, pod warunkiem wygrania dzisiejszej potyczki. Basket przegrał jeszcze u siebie ze Ślęzą i w Polkowicach (po -13 pkt.). Sensacyjnie rozpoczął zaś rundę rewanżową, bowiem w minioną niedzielę ograł u siebie bardzo pewnie Wisłę 87:78.

Liderkami gdynianek, co nie dziwi, są A. Bibrzycka - 18,6 pkt. (nr 1 wśród strzelczyń), 3,2 as., 5,2 zb., Amerykanki Johnson (193 cm) - 10,5, 7,2 zb. i Wilson (198 cm) - 10,1, 5,8 zb., Czanogórka Skerović - 9,5, 5,9 zb., 7,8 as. (nr 1) i Ukrainka Troina - 8,6. Ekipa trenerki Katarzyny Dydek z Wisłą - i także z Artego - musiała sobie radzić bez Wilson, która wyjechała do USA z powodów rodzinnych.

W Artego świetnie ostatnio grają Amerykanki i Koc, ale dziś potrzebne będzie wsparcie Międzik, która ma kłopoty z „achillesami“, oraz Pawlak i pod koszem Fikiel. Bez nich o 2 punkty będzie bardzo ciężko.

Adam Szczęśniak

Od 1994 roku, czyli od początku swojej kariery zawodowej, pracuję w "Gazecie Pomorskiej". Przez 22 lata w dziale sportowym, najpierw pod batutą ś.p. Tomasza Malinowskiego, m.in. w toruńskim oddziale "GP" oraz we Włocławku, pilotując koszykarzy Anwilu, później przez kilka lat sam kierowałem działem, by w 2016 r. zostać wydawcą. Sport wciąż mam jednak w sercu, choć więcej czas poświęcam obecnie sprawom społecznym i politycznym.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.