Ciemnica na Komierowskiej w Sępólnie. Tak zostanie? [mapa]

Czytaj dalej
Fot. Lucyna Sztandera
Anna Klamananna.klaman@pomorska.pl

Ciemnica na Komierowskiej w Sępólnie. Tak zostanie? [mapa]

Anna Klamananna.klaman@pomorska.pl

Na ul. Komierowskiej na kilkusetmetrowym odcinku nie świecą się lampy. Mieszkańcy są oburzeni. - Strach tędy chodzić wieczorami - mówią.

Ulica Komierowska w Sępólnie została wyremontowana w końcu ubiegłego roku. Przebudowę zrealizowano w ramach narodowego programu przebudowy dróg lokalnych. Nie wszyscy są jednak w pełni zadowoleni.

- Nie rozumiemy, dlaczego przy okazji remontu nawierzchni nie wymieniono oświetlenia - mówi Czytelnik. - Przecież wydawałoby się, że powinno to być już normą. Takie duże inwestycje należy realizować kompleksowo, wszystko za jednym razem. Nie tylko powinna być wybudowana droga, ale i powinno być też nowe oświetlenie.

Czytelnik pyta, kiedy może się spodziewać zakończenia inwestycji, bo jako takiej jej nie traktuje. I jeszcze jedno - teraz najważniejsze. - Od czasu zakończenia remontu nie świecą się stare lampy - mówi. - Tak jest na całym odcinku między ul. 27 Stycznia a Przemysłową. Totalna ciemnica. Kto jedzie samochodem, nie narzeka, ale co mają zrobić piesi, w tym dzieci i rowerzyści? To niesamowite, by nikt w urzędzie nie zareagował i nie podjął właściwych kroków. Przecież tam jest teraz bardzo niebezpiecznie. Tym bardziej, że zimą tak szybko się ściemnia.



Dzwonimy do burmistrza Waldemara Stupałkowskiego. Pytamy, dlaczego za jedną robotą nie wymieniono też oświetlenia. Mówi krótko, że projekt tego nie przewidywał, bo dotyczył tylko remontu nawierzchni.

Czy w tym roku znajdą się fundusze na wymianę oświetlenia? Burmistrz mówi, że na to się nie zanosi, bo radni sugerują już, by tegoroczną budżetową pulę na oświetlenie, w której jest 100 tys. zł, przeznaczyć raczej na ul. Rzeczną. Dodaje, że najpierw trzeba opracować projekt. Nie chce podawać żadnych dat.

Gdy mówimy, że stare lampy od czasu remontu są wyłączone, trudno mu w to uwierzyć. - Nic na ten temat nie słyszałem - mówił. - Był jakiś problem, ale w innym miejscu. Jeżeli lampy się nie świecą, to trzeba zadzwonić do wydziału i powiadomić.

Anna Klamananna.klaman@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.