Chłodny prezes [komentarz]

Czytaj dalej
Fot. Wolosz Sebastian
Karina Obara

Chłodny prezes [komentarz]

Karina Obara

Coś niedobrego dzieje się w relacji prezydent - prezes. I to nie są już tylko podejrzenia. O coraz chłodniejszym z każdym miesiącem stosunku prezesa Jarosława Kaczyńskiego do Andrzeja Dudy świadczy bowiem coraz więcej faktów.

Chłodny prezes [komentarz]
archiwum Karina Obara, autorka komentarza.

Po szczycie NATO prezes podziękował organizatorom, nawet ministrowi Macierewiczowi, ale o prezydencie nie wspomniał. Najprawdopodobniej dlatego że prezydent docenił w organizacji szczytu swoich poprzedników - prezydenta Komorowskiego i poprzednią ekipę rządową. Takiego „podlizywania się” prezes nie lubi.

Niedostrzeżenie starań prezydenta Dudy (w końcu odbył kilkanaście spotkań w sprawie szczytu NATO) prezes zbył nonszalanckim: „musiałem się przejęzyczyć”. Podczas uroczystości z okazji 73. rocznicy zbrodni wołyńskiej prezydentowi Poroszence towarzyszył Jarosław Kaczyński, a przecież takie wydarzenie bez wątpienia wymagało obecności głowy państwa. Andrzej Duda pojawił się później z kwiatami, ale sam.

Prezydent Polski w dbaniu o stosunki z prezesem partii, z której się wywodzi, wygląda jak mały chłopiec zabiegający o uznanie opiekuna - to on pierwszy wyciąga rękę na przywitanie, to on idzie za prezesem, a nie prezes w jego stronę. Podobnie do prezesa zachowuje się ojciec Tadeusz Rydzyk - „jestem z tobą, dopóki mnie słuchasz, a jeśli zapominasz, kto cię stworzył i gdzie jest twoje miejsce, musisz się liczyć z publicznym upomnieniem”.

W sondażach najpopularniejszym politykiem wciąż jest Andrzej Duda. Nie jest to chyba powód do radości prezesa, który nie lubi, gdy jego podwładni wyłamują się na niezależność. Próby zaznaczenia autonomii prezydenta prezes z pewnością zauważa. Chłód, z jakim traktuje głowę państwa, to nie świadectwo jego temperamentu, ale próba sił, która się zwykle kończyła wysadzaniem niepokornych na bocznicy (Ludwik Dorn, Kazimierz Marcinkiewicz). Dlatego tak niewielu ma odwagę popaść w niełaskę.

Karina Obara

Polityka, psychologia i kultura są ze sobą nierozerwalnie związane i dlatego fascynują mnie dziennikarsko. To, co ludzie wyprawiają na tych polach jest warte pokazania. Zdanie niech każdy wyrobi sobie sam:-)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.