Chcą wiedzieć jak spółdzielnia dogadała się firmą od liczników!

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Czachorowski
Maciej Czerniak

Chcą wiedzieć jak spółdzielnia dogadała się firmą od liczników!

Maciej Czerniak

- Ugoda sądowa ma klauzulę poufności. Nie wiem, do czego doprowadzi jej ujawnienie - mówi Robert Małkiewicz, prezes. A mieszkańcy chcą wiedzieć, jak spółdzielnia dogadała się firmą od liczników.

Ryszard Tadych rozkłada ręce nad stosikiem korespondencji. Z teczek, które od lat pieczołowicie uzupełnia nowymi dokumentami, wyjmuje kolejne listy. Ten pocztowy ping-pong ze spółdzielnią trwa od 2014 roku.

- Nie dam zrobić się w balona! Spółdzielnia coś ukrywa. Zasłania się wielką tajemnicą, a jestem przekonany, że mnie, jako jej członkowi należą się przynajmniej rzetelne wyjaśnienia - mówi mieszkaniec bloku przy ulicy Kombatantów 8 na osiedlu Kapuściska w Bydgoszczy.

Ta historia ma początek w roku 2014. Wtedy to Robotnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa „Jedność” zleciła obsługę podliczników zużycia energii cieplnej w blokach firmie Minol Zenner. Spółka z siedzibą w Aleksandrowie Łódzkim (obecnie  Łodzi) miała zająć się montażem i obsługą, w tym odczytem urządzeń zainstalowanych na kaloryferach w poszczególnych mieszkaniach. Kiedy przyszło rozliczenie sezonu grzewczego, niektórzy lokatorzy przecierali oczy ze zdumienia.

Cała historia w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Maciej Czerniak

W Gazecie Pomorskiej zajmuję się tematyką kryminalną, policyjną, jestem autorem relacji sądowych. Podejmuję sprawy z kręgu dziennikarstwa śledczego, najczęściej dotyczące tego, co dzieje się na styku władz publicznych z sektorem prywatnym. Z wykształcenia jestem polonistą, a tym, co w mojej pracy najbardziej mnie pociąga i codziennie zadziwia, jest fakt, że najciekawsze historie zawsze pisze życie. Bywają bardziej niezwykłe od scenariuszy filmów. Nie tylko sensacyjnych. Nie zamykam się jednak w tematyce prawno-kryminalnej. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z przemianami społecznymi - od polityki przez prawo do nowych technologii.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.