Maciej Czerniak

Były szef Domaru za granicą. Śledczy tropią 23 mln zł

Według śledczych Mariusz J., od 25 września 2009 roku prezes upadającej spółki, a także zasiadający w jej władzach Jarosław M. i Jerzy O. wyprzedali Fot. archiwum/Jarosław Pruss Według śledczych Mariusz J., od 25 września 2009 roku prezes upadającej spółki, a także zasiadający w jej władzach Jarosław M. i Jerzy O. wyprzedali majątek Domaru, na którym rękę trzymał już komornik.
Maciej Czerniak

Były szef sieci sklepów RTV/AGD Domar działającej przed laty jest poszukiwany listem gończym, ale tylko w Polsce.

S. pojechał do Paragwaju - to informacja z anonimu, który został przysłany do redakcji. Autor listu twierdzi, że byli współpracownicy Janusza S. co kilka tygodni latają do Ameryki Południowej i dowożą mu między innymi pieniądze w gotówce.

Z kolei według innego źródła informacji S. zaszył się w Portugalii. Dwadzieścia lat temu kupił tam dom. Śledczy z Gdańska badają oba tropy.

- List gończy opublikowany za poszukiwanym jest aktualny, osoba ta jak dotąd nie została jeszcze przesłuchana - mówi prokurator Maciej Załęski z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.

W postępowaniu dotyczącym działalności Janusza S. ustalono około 800 podmiotów, które mają status poszkodowanych.
- Przełomu na razie nie ma - dodaje śledczy.

Przypomnijmy, Domar upadł w listopadzie 2009 roku. Prokuratura w Bydgoszczy prowadziła śledztwo w sprawie wyprowadzenia majątku z 47 sklepów upadającej spółki między innymi do firmy Luna Deweloper w Kołobrzegu. Wyprowadzone też zostały udziały w innych spółkach, w których także pierwsze skrzypce grał Janusz S. i jego brat (oraz wspólnik w interesach): Locum, Jazon, Maktronik i w nieruchomościach w Kołobrzegu. Idzie tu o niebagatelną sumę - 23 miliony złotych.

Według śledczych Mariusz J., od 25 września 2009 roku prezes upadającej spółki, a także zasiadający w jej władzach Jarosław M. i Jerzy O. wyprzedali majątek Domaru, na którym rękę trzymał już komornik. W akcie oskarżenia przewija się też wyprowadzenie pieniędzy z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Wśród oskarżonych są także przedstawiciele firm - FiBu Europa z Gdyni i Laura z Bydgoszczy. Między braćmi doszło do konfliktu.

W 2015 roku rozgorzała bitwa o firmę transportową Maktronik i serwis marki Iveco w Bydgoszczy. Brat Janusza S. próbował przejąć kontrolę nad przedsiębiorstwem wartym kilkadziesiąt milionów. Doszło do zabarykadowania biura i usunięcia części ogrodzenia. Porządku przez kilka dni pilnowało ponad dwudziestu policjantów. Ostatecznie to Januszowi S. przyznano prawa do firmy.

Kilka tygodni wcześniej, w czerwcu 2015 roku, do lokalu firmy Mega Fit w Bydgoszczy przy ulicy Skłodowskiej-Curie wtargnęło kilkunastu uzbrojonych mężczyzn. Wyważyli drzwi, wymienili zamki, na bramie powiesili łańcuch z kłódką. Okupacja trwała do połowy sierpnia 2015 roku. Była to kolejna odsłona konfliktu między braćmi biznesmenami.

Sprawa trafiła do sądu, strony zawarły ugodę.

Maciej Czerniak

Zajmuję się tematyką kryminalną, policyjną, jestem autorem relacji sądowych, podejmuję tematy z kręgu dziennikarstwa śledczego. Piszę tez na tematy bieżące, dotyczące samorządu, problemów mieszkańców. Co najbardziej lubię w pracy? Zaskakujące historie, które mam przyjemność przedstawiać Czytenikom. Jak wiadomo, życie pisze najlepsze scenariusze. Nie tylko filmowe.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.