Były dyrektor odpowiada na zarzuty. W liście otwartym

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Wisniewski
Justyna Trawczyńska

Były dyrektor odpowiada na zarzuty. W liście otwartym

Justyna Trawczyńska

Po kolejnej już kontroli w Ośrodku Sportu i Rekreacji we Włocławku stanowisko stracił Jan Sieraczkiewicz. Były dyrektor nie zgadza się z decyzją władz miasta.

Urząd miasta ogłosił konkurs na dyrektora Ośrodka Sportu i Rekreacji. Dokumenty aplikacyjne kandydaci mogą składać do 14 marca. Wśród wymagań wobec ubiegających się o to stanowisko znalazło się wykształcenie magisterskie i co najmniej 5-letnie doświadczenie pracy. Przypomnijmy, że w ubiegły piątek dotychczasowy dyrektor Jan Sieraczkiewicz został zwolniony. Władze miasta decyzję o zwolnieniu dyrektora podjęły po zapoznaniu się z wynikami kontroli w OSiR.

Audyt zarzuca zarządzającemu jednostką między innymi złożenie zamówienia na trzy remonty hali sportowej w odstępie sześciu dni na łączną kwotę 65 tys. euro. Rozpisanie tych napraw pozwoliło na zlecenie prac bez przetargu. W raporcie czytamy także, że OSiR przyjął naprawy przystani przy ulicy Piwnej choć wykonane były niezgodnie z zamówieniem.

Z zarzutami nie zgadza się były dyrektor, który skierował do mediów list otwarty. W piśmie Jana Sieraczkiewicza czytamy, że wielokrotnie próbował skontaktować się z prezydentem i wysłał wiele pism, na które nie dostał nigdy odpowiedzi. Wszystkie pisma dołączył do listu dla mediów. „Panie Prezydencie, w związku podjętą przez Pana decyzją o odwołaniu mnie ze stanowiska dyrektora OSiR w trybie art. 52 KP, oświadczam Panu, że decyzja ta, co do mojej osoby, nie wyczerpuje znamion czynów wymienionych w tym artykule”- czytamy w liście otwartym.

- „Ponadto nie rozumiem, dlaczego komunikująca mnie Pana decyzję zastępca prezydenta Barbara Moraczewska, proponowała drugie alternatywne rozwiązanie, czyli objęcie stanowiska kierownika przystani. Stanowiska takiego nie ma w schemacie organizacyjnym OSiR. Czyli mogę domniemywać, że gdybym przyjął tę propozycję, to rzekome moje ciężkie naruszenia obowiązków pracowniczych (art. 52 KP) przestałyby nagle istnieć?”

Były dyrektor zaapelował również o zaprzestanie używania sformułowań naruszających jego cześć i dobra osobiste.

Justyna Trawczyńska

Absolwentka Uniwersytetu Łódzkiego na kierunku dziennikarstwo, public relations. Pracę w charakterze dziennikarza rozpoczęłam po ukończeniu studiów. Specjalizuję się w tematach społecznych. Z Gazetą Pomorską jestem związana od 2014 roku.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.