Bydgoszczanin bohaterem! Konrad przywiózł gazety, a uratował życie

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapala
Katarzyna Piojda

Bydgoszczanin bohaterem! Konrad przywiózł gazety, a uratował życie

Katarzyna Piojda

- Żona nigdy nie chorowała. Aż tu nagle w pracy przewróciła się i straciła przytomność. To był zawał. Obcy mężczyzna rzucił się jej na ratunek - opowiada mąż bydgoszczanki.

Kobieta pracuje razem z córką w sklepie na stacji paliw na obrzeżach miasta. Na zmiany. W zeszłym tygodniu przypadały nocki. Do zdarzenia doszło około godz. 3 ze środy na czwartek.

- Krótko przed wszystkim mama źle się poczuła - rozpoczyna córka. - Pokazywała, że boli ją od szyi do klatki piersiowej. Wypiła gorącą herbatę i wyglądało na to, że przeszło.

Jednak nie przeszło.

- Na chwilę poszłam na zaplecze, ale usłyszałam dziwny odgłos - dodaje dziewczyna. - Wróciłam i zobaczyłam mamę, leżącą na podłodze, za ladą.

Utrata przytomności

Kobieta zasłabła, straciła przytomność. Szczęście w nieszczęściu w ciągu minuty pojawił się dostawca prasy. - Nie zastanawiając się ani sekundy, rozpoczął reanimację, jednocześnie wydawał polecenia, żeby wezwać pomoc - opisuje szefowa ratowanej kobiety. - Po przyjeździe pierwszej karetki, a potem drugiej, nie przestawał prowadzić masażu serca. Przez 40 minut bez przerwy masował serce naszej pracownicy. Jego postawa jest godna naśladowania. Nie mam słów, które mogłyby wyrazić moje podziękowanie i podziw dla niego.

Szefowa dodaje: - Niestety, nie zdążyłam nawet zapytać o jego imię.

Ma na imię Konrad i pracuje w firmie Garmond Press.

- Zareagowałem automatycznie. Najpierw moje ciało pospieszyło tej pani z pomocą. Dopiero po paru godzinach dotarło do mojego mózgu, że ratowałem życie tej kobiety.

Bohater środowo-czwartkowej nocy wspomina: - Kurs udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej przeszedłem dwa razy. Raz w szkole i raz w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Już kiedyś ratowałem. Zobaczyłem na ulicy pana, który się przewrócił. Wtedy to była szybka akcja. Tym razem przypadek był o wiele cięższy, a reanimacja trwała 45 minut.

Rodzina mówi o niezwykłym zbiegu okoliczności. Poznaj dalszy ciąg tej historii w drugiej części artykułu.

Pozostało jeszcze 69% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Katarzyna Piojda

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.