Bydgoszcz płaci, a Camerimage promuje... Toruń?

Czytaj dalej
Fot. Jacek Smarz
Joanna Pluta

Bydgoszcz płaci, a Camerimage promuje... Toruń?

Joanna Pluta

Według władz Bydgoszczy, zarówno Bryan Adams, jak i Sandro Miller powinni pokazać swoje prace nie w Toruniu, a w Bydgoszczy. Bo zapłaciła.

Kilka dni po zakończeniu tegorocznego Camerimage, prezydent Bruski stwierdził, że zorganizowanie w ramach festiwalu dwóch wystaw w Toruniu, to promowanie Torunia za pieniądze bydgoszczan i że nie do końca mu się to podoba.

Chodzi o ekspozycje prac Bryana Adamsa oraz Sandro Millera, które można wciąż oglądać - kolejno w CSW i Galerii Tumult, a które zostały otwarte jako wydarzenia towarzyszące festiwalowi.

- Prezydent wolałby, aby wystawy odbyły się w Bydgoszczy - mówi nam Michał Sztybel, doradca Rafała Bruskiego. - Przyzna pani, że trudno się temu dziwić skoro miasto, a więc wszyscy mieszkańcy, płaci za festiwal zgodnie z umową 2,5 mln złotych.

Umową, w której nie ma zapisu o tym, że wydarzenia towarzyszące festiwalowi muszą się dziać wyłącznie w Bydgoszczy.

- Gdyby było inaczej, to nie mógłbym też organizować np. Camerimage Winners Show w Los Angeles, Warszawie, Brukseli czy Toruniu. To ograniczałoby przecież promocję Bydgoszczy - mówi Marek Żydowicz. - Ponadto wystawy, o których mowa są finansowane przez toruński Urząd Miasta i Urząd Marszałkowski łącznie w wysokości 400 tys. zł. Współfinansują je także Fundacja Sztuki Świata i Fundacja Tumult - właściciel galerii, w której zlokalizowano wystawę Sandro Millera. Chciałbym, tak jak prezydent Bruski, by wystawa fotografii Adamsa odbyła się w Bydgoszczy. To nie moja wina, że miasto nie dysponuje nowoczesną infrastruktura galeryjną.


Wsparcie finansowe dla Camerimage
Create your own infographics

- Faktem jest, że to dyrektor Żydowicz decyduje o tym, gdzie odbywają się wydarzenia towarzyszące - odpiera Sztybel. - Jednak z całym szacunkiem - ale Bydgoszcz nie będzie promowała Torunia za pieniądze bydgoszczan.

Żydowicz dodaje, że gdy dowiedział się od agenta Adamsa, że w bydgoskim bwa nie da się zorganizować wystawy i można to zrobić w toruńskim CSW, bo tylko ono spełnia warunki w naszym regionie, od razu poinformował o tym Bruskiego. - Wtedy nie było sprzeciwu - mówi.

- Prezydent przyjął to do wiadomości, jednak nie przedstawił swojej opinii - powiedział Sztybel i dodał, że - wbrew temu, co mówi Żydowicz - Bydgoszcz ma wiele miejsc, w których można zorganizować tego typu wystawy. - Wolelibyśmy gościć wszystkie wydarzenia towarzyszące festiwalowi u nas. To nasza opinia jako głównego sponsora imprezy - kończy.

- Jeśli pan Sztybel widzi miejsca, w których wystawy mógłbym zorganizować, to chciałbym, żeby mi je wskazał - kontruje Żydowicz.

- Wiele miast w Polsce wybudowało w ostatnich latach nowoczesne budynki dla funkcji kulturalnych. W Toruniu powstały aż dwa. A Bydgoszcz? Przecież ciągle słychać głosy ze strony środowisk muzycznych dotyczące braków infrastruktury dla dalszego rozwoju działań artystycznych i edukacyjnych.

- Myślę, że bardziej powinniśmy się skupić na rozważaniu, czy Bydgoszcz jest zadowolona z Camerimage, niż na podsycaniu konfliktu bydgosko-toruńskiego, czym nie jestem zainteresowany - mówi Żydowicz. - Jesteśmy jednym regionem i powinniśmy walczyć o to, by był dobrze postrzegany, a sąsiadujące ze sobą duże miasta współdziałały na rzecz wzajemnej promocji. Te konflikty, rywalizacje między Bydgoszczą i Toruniem są żałosne. Ktoś komuś chce coś udowadniać i jak zwykle tracimy na tym wszyscy.

Szefa Camerimage dziwi to zamieszanie wokół sprawy wystaw. - Festiwal odbył się w Bydgoszczy i był udany. Wypełniliśmy wszystkie zapisy zawarte w umowie. Słyszę wiele pochwał, a nawet głosy zachwytu. Bydgoszcz uzyskała bezdyskusyjnie określone korzyści PR-owe i ekonomiczne. Nie mam wątpliwości, że wartość promocji i ekwiwalent ekonomiczny, jaki festiwal daje Bydgoszczy, wielokrotnie przewyższa te zainwestowane przez miasto 2,5 mln złotych. Po co więc ta rozróba? Czemu ma to służyć? Nie dam się w ciągnąć w jakieś intrygi - podkreśla i dodaje. - Czy wypowiedzi przedstawicieli władz Bydgoszczy oznaczają, że mamy z toruńskich wystaw usunąć logotypy Camerimage i Bydgoszczy?

Joanna Pluta

W "Pomorskiej" zajmuję się dwoma tematami - kulturą i zdrowiem. Ten pierwszy jest zdecydowanie bardziej fascynujący. Drugi natomiast daje o wiele więcej satysfakcji.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.