Bydgoszcz obrała ster na rzekę, ale działo się też dużo więcej [zdjęcia]

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Czachorowski
Anna Stasiewicz

Bydgoszcz obrała ster na rzekę, ale działo się też dużo więcej [zdjęcia]

Anna Stasiewicz

Miniony weekend zdominował „Ster na Bydgoszcz” - impreza, która pokazuje, że miasto jest związane z rzeką. Ale były też inne wydarzenia.

W weekend trwała dziewiąta edycja Steru na Bydgoszcz. Zaczęła się od piątkowego koncertu gwiazd na Wyspie Młyńskiej. Na scenie pojawiły się między innymi francuska wokalistka Imany i Moya Brennan, znana z irlandzkiego zespołu Clannad. W sobotę festiwal oficjalnie został otwarty, a koło sterowe trafiło do tegorocznej pani kapitan Steru na Bydgoszcz Marty Sziłajtis-Obiegło. Również w sobotę mogliśmy oglądać widowiskową paradę jednostek pływających na Brdzie, a także wysłuchać szantowych koncertów i obejrzeć pokaz rzeźbienia w lodzie. W niedzielę zaś sporo emocji wzbudziły wyścigi łodzi butelkowych.

Ster na Bydgoszcz 2016.
Tomasz Czachorowski Ster na Bydgoszcz 2016.

Bydgoski klub już po raz trzeci zorganizował „Fitness Day”. Wczorajsza impreza w plenerze pokazała, że mieszkańcy lubią ćwiczenia na świeżym powietrzu. - Zaprezentowaliśmy, jak można wyćwiczyć całe ciało - mówi Marta Wódczak, menedżer klubu Fitness Fordon. - Nasz impreza promowała zdrowy styl życia, sport i rekreację.

W programie znalazły się trening shape oraz joga - Przy muzyce latynoamerykańskiej poćwiczyliśmy także zumbę, która w ostatnim czasie cieszy się największą popularnością - wyjaśnia Wódczak.

Dla dzieci organizatorzy zaplanowali różne animacje, które poprowadziły przedszkolanki z „Bajki”. Ponadto można było również bezpłatnie zbadać skład ciała, zmierzyć ciśnienie i poziom glukozy we krwi. - Przygotowaliśmy także loterię fantową - uzupełnia Wódczak.

Ponad 800 różnych gatunków roślin można było obejrzeć podczas weekendowej wystawy w Klubie Arka BSM. Zorganizował ją Bydgoski Klub Miłośników Kaktusów, który obchodzi w tym roku 55-lecie istnienia. - Największym okazem, który zaprezentowaliśmy, był ważący prawie 80 kilogramów echinokaktus - mówi Jerzy Balicki, przewodniczący klubu. - Część gatunków z naszej kolekcji jest bardzo rzadko spotykana i przyjechała z najodleglejszych zakątków świata.

Anna Stasiewicz

W redakcji odpowiadam za lokalny samorząd i działania władz, chociaż z racji mojego wykształcenia, w kręgu zainteresowań jest również historia oraz polityka samorządowa.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.