Bydgoski Festiwal Operowy to już marka [zdjęcia]

Czytaj dalej
Fot. Opera Nova
Anna Stasiewicz

Bydgoski Festiwal Operowy to już marka [zdjęcia]

Anna Stasiewicz

Dyrektor Maciej Figas wymyślił festiwal, by przyspieszyć ukończenie gmachu Opery Nova. Dziś trudno sobie wyobrazić, by tej imprezy nie było.

Kiedy nadchodzi kwiecień, wiadomo, że wielkimi krokami zbliża się Bydgoski Festiwal Operowy. I chociaż sam festiwal odbywa się na przełomie kwietnia i maja, to przygotowania do tej imprezy rozpoczynają się z wielomiesięcznym wyprzedzeniem.

Na BFO przyjeżdżają zespoły z praktycznie całego świata. Często to uznane teatry, które swoje kalendarze mają zapełnione na kilka lat do przodu. Nie jest więc łatwo „ściągnąć” taką gwiazdę akurat na festiwal i to z drugiego końca świata. Dyrektor Maciej Figas przyznaje jednak, że przez lata impreza na tyle zdobyła uznanie, że artyści coraz chętniej do Bydgoszczy przyjeżdżają.

W przyszłym roku melomani zjadą na już XXIV festiwal. Z pewnością jak co roku, również teraz nie zabraknie ciekawych spektakli, o których będzie mówiło się długo po zakończeniu BFO.

A jakie były początki festiwalu? Przypomnijmy, że był to rok 1994. Budowa gmachu opery przy ul. Focha ślimaczyła się już długie lata. Można powiedzieć, że Maciej Figas postanowił użyć podstępu. I Bydgoski Festiwal Operowy zorganizowano wśród pyłu i kurzu, aby zwrócić uwagę, że bydgoskiej scenie należy się budynek prawdziwego zdarzenia.

Jak wspominał w jednym z wywiadów dyrektor Opery Nova, chodziło o to, by tchnąć życie w martwy wówczas, nieukończony obiekt. Jak dodawał dyrektor Maciej Figas, festiwal spełnił swój cel. Sprawił, że budowę gmachu opery udało się zakończyć. Imprezę postanowiono jednak kontynuować, bo spotkał się z ogromnym zainteresowaniem melomanów i mediów.

Od 17 do 30 kwietnia 1994 roku w surowych murach i na prowizorycznie zaadaptowanej scenie festiwal gościł zespoły Teatru Wielkiego z Warszawy, Warszawskiej Opery Kameralnej, Teatru Wielkiego z Łodzi, Teatru Wielkiego z Poznania oraz Akademickiego Teatru Baletu z Petersburga, a także... samej Opery Nova. Warto bowiem dodać, że bydgoski zespół wciąż grał gościnnie na scenie Teatru Polskiego.

Na widowni ustawiono 500 drewnianych krzeseł wypożyczonych przez... wojsko. Wygodne fotele sala widowiskowa zyskała dopiero w... 2001 roku.

Do historii przeszły już opowieści gości, którzy w wieczorowych sukniach i eleganckich garniturach siedzieli właśnie na drewnianych krzesłach, a pod stopami mieli goły beton.

„Nabuchodonozor” Giuseppe Verdiego zainaugurował II Bydgoski Festiwal Operowy. Od 29 kwietnia do 15 maja 1995 roku zaprezentowały się zespoły Polskiego Teatru Tańca, obu operowych teatrów Warszawy: Warszawskiej Opery Kameralnej i Teatru Wielkiego, Teatru Wielkiego z Łodzi i Opery Wrocławskiej. Nie doszedł do skutku spektakl Jenufy Leoša Janacka w inscenizacji Státní Opera z Pragi. W zamian publiczność obejrzała Spartakusa Arama Chaczaturiana, z którym przyjechał Akademicki Wielki Teatr Baletu Republiki Białoruskiej z Mińska.

„Jenufę” w wykonaniu Teatru Narodowego w Brnie obejrzeliśmy w tym roku i był to bez wątpienia jeden z lepszych spektakli.

III Bydgoski Festiwal Operowy otworzyła premiera opery „Turandot” Giacomo Puc-ciniego. W festiwalu wzięły udział zespoły: Teatru Wielkiego z Poznania, Teatru Muzycznego z Gdyni, Opery Śląskiej z Bytomia, Polskiego Teatru Tańca z Poznania, Teatru Narodowego z Warszawy oraz Narodowej Opery Ukrainy z Kijowa.

Teatry operowe z Warszawy, Poznania i Łodzi, ponadto Teatr Rozrywki z Chorzowa i Narodowa Opera z Sofii, która przybyła z rzadko wystawianą operą Il Guarani brazylijskiego kompozytora Antonio Carlosa Gomesa byli goścmi IV BFO. Do udziału w V edycji festiwalu operowego zaproszono: Operę i Operetkę ze Szczecina, Teatr Wielki z Poznania, Polski Teatr Tańca, Balet Teatru Wielkiego - Opery Narodowej, zespół Teatru Muzycznego Roma oraz teatr z Pilzna. W programie znalazła się także sztuka Terrence’a McNally „Maria Callas - Lekcja śpiewu” wystawiona przez Teatr Powszechny z Krystyną Jandą.

Jedna z bardziej znanych opery, czyli „Carmen” Geor-gesa Bizeta otworzyła VI festiwal operowy. Gośćmi z zagranicy byli artyści Łotewskiej Opery Narodowej w Rydze z przedstawieniem Alciny Händla i Królewski Balet Flandrii z Antwerpii z „Kopciuszkiem” Sergiusza Prokofiewa i wieczorem baletowym zatytułowanym Balanchine and Friends.

Rzadko wystawianego „Mefistofelesa” Arrigo Boita melomani zobaczyli na początek VIII Bydgoskiego Festiwalu Operowego.

„Hrabina Marica” w reżyserii Laco Adamika to była propozycja gospodarzy na jubileuszowy festiwal operowy. Opera Engelberta Humper-dincka „Jaś i Małgosia” otworzyła z kolei XV BFO.

XX Bydgoski Festiwal Operowy w 2013 roku zainaugurowała premiera „Halki” w reżyserii Natalii Babińskiej. Była to z pewnością jedna z bardziej udanych inscenizacji tej słynnej opery Stanisława Moniuszki.

XXIII Bydgoski Festiwal Operowy rozpoczął się premierą „Don Carlosa”. Zobaczyliśmy też m.in. „Straszny dwór” w reżyserii Krystyny Jandy, musical „Mistrz i Małgorzata”, a także balet „Jane Eyre” w wykonaniu artystów z dalekich Chin.

XXIV Bydgoski Festiwal Operowy odbędzie się od 29 kwietnia do 14 maja 2017 r.

Anna Stasiewicz

W redakcji odpowiadam za lokalny samorząd i działania władz, chociaż z racji mojego wykształcenia, w kręgu zainteresowań jest również historia oraz polityka samorządowa.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.