Maciej Czerniak

Biznesmen zatrzymany za usiłowanie zabójstwa

Biznesmen zatrzymany za usiłowanie zabójstwa Fot. KWP Bydgoszcz
Maciej Czerniak

Ali I. , właściciel pubu Shisha w Bydgoszczy został zatrzymany przez bydgoskich kryminalnych. Poszukiwała go niemiecka prokuratura.

Wczoraj do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy został doprowadzony Ali I. Tego 35-letniego mężczyznę kryminalni z bydgoskiej komendy wojewódzkiej zatrzymali dzień wcześniej około godziny 15.

- Poszukiwany mężczyzna prowadził właśnie auto. Był kompletnie zaskoczony widokiem policji - mówi podkomisarz Przemysław Słomski, oficer zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Działania przeprowadzili funkcjonariusze zespołu poszukiwań celowych, tak zwani „poszukiwacze”. To oficerowie wyspecjalizowani w ściganiu osób, za którymi sądy wydały listy gończe.

Jak ustaliliśmy, akcja została przeprowadzona około godziny 15 na ulicy Kcyńskiej, na osiedlu Górzyskowo. We wtorek bydgoscy policjanci otrzymali przekierowany przez niemieckie organy ścigania list gończy na biznesmenem.- To był Europejski Nakaz Aresztowania - dodaje Przemysław Słomski. - Z dokumentu wynikało, że mężczyzna jest poszukiwany do sprawy usiłowania zabójstwa. Chodziło o zdarzenie sprzed kilkunastu miesięcy, do którego miało dojść właśnie w Niemczech.

Dzisiaj zatrzymany ma zostać doprowadzony do sądu, gdzie odbędzie się posiedzenie aresztowe w jego sprawie. Następnie zostanie przekazany niemieckiej policji.

Ali I. prowadził w Bydgoszczy, na Starym Mieście pub Shisha. Biznes rozkręcił w 2011 r. i - pomimo problemów - klub działa do dzisiaj. Te problemy to między innymi kilka incydentów, do których dochodziło w nim na tle rasowym. Ali I. ma obywatelstwo niemieckie, ale pochodzi z Libanu.

Jeden z ataków na pub, który prowadził, miał miejsce w maju 2011 roku. W klubie bawiła się grupa mężczyzn świętujących wieczór kawalerski kolegi. Tuż po północy doszło tam do bijatyki. Ośmiu podpitych imprezowiczów - jak zaznaczała w początkowych relacjach policja - nie wiadomo z jakiego powodu, zaczęło demolować lokal.

- Zniszczyli między innymi osiem fajek wodnych, wypalili dziury w kanapie, oderwali głowę posągowi, poniszczyli dywany i ogrodzenie - wymieniał Maciej Daszkiewicz z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Mało tego, po akcji w lokalu bijatyka przeniosła się na płytę Starego Rynku. Finał awantury był taki, że dwaj najbardziej krewcy wandale trafili do szpitala. Po wyjściu z lecznicy zostali przesłuchani. A dwaj kolejni trafili do aresztu. Przedtem usłyszeli zarzuty zniszczenia mienia o dużej wartości. Mężczyźni mogą spędzić do 5 lat za kratkami.

Maciej Czerniak

W Gazecie Pomorskiej zajmuję się tematyką kryminalną, policyjną, jestem autorem relacji sądowych. Podejmuję sprawy z kręgu dziennikarstwa śledczego, najczęściej dotyczące tego, co dzieje się na styku władz publicznych z sektorem prywatnym. Z wykształcenia jestem polonistą, a tym, co w mojej pracy najbardziej mnie pociąga i codziennie zadziwia, jest fakt, że najciekawsze historie zawsze pisze życie. Bywają bardziej niezwykłe od scenariuszy filmów. Nie tylko sensacyjnych. Nie zamykam się jednak w tematyce prawno-kryminalnej. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z przemianami społecznymi - od polityki przez prawo do nowych technologii.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.