Bezsenność niedźwiedzia. Rosyjskiego [kanapa polityczna]

Czytaj dalej
Adriana Boruszewska

Bezsenność niedźwiedzia. Rosyjskiego [kanapa polityczna]

Adriana Boruszewska

Prof. Roman Bäcker i Adam Willma dyskutują o sytuacji politycznej w kraju i na świecie.

Prof. Jadwiga Staniszkis orzekła, że postępu nie ma. Ciągle wraca stare. Wraca?
To chyba był skrót myślowy. Nie sądzę bowiem by kto jak kto, ale profesor Staniszkis nie czytała Hegla.
Pojawiają się stare kostiumy, słowa i często czyny, ale tylko dlatego, że nie jesteśmy w stanie wyrazić tego, co chcemy nowym językiem. PiS działa podobnie jak ludzie w PRL-u, bo my nie potrafimy nie tylko nazwać, ale i wyobrazić sobie nowych czasów.
Tymczasem to co się dzieje (i to nie tylko w Polsce) jest możliwą do przewidzenia negatywną reakcją społeczną na światowe procesy globalizacyjne. Jakoś to chcemy oswoić i stąd walczymy ze zdrajcami oraz nie lubimy obcych, a szczególnie emigrantów i do wszystkiego wtrącającą się Unię Europejską.

W wyborach w Rosji powróciła właśnie partia Putina. I to z przytupem.
Tak to wygląda w liczbach. Jego partia zyskała ogromną większość w Dumie. Nie ulegajmy pozorom - wszystkie pozostałe partie w Dumie i tak są wykonawcami woli Kremla. Od czasu do czasu demonstrują jedynie wobec swoich wyborców, że mówią innym językiem. Ciekawe, że partie tzw. opozycji niesystemowej wcale nie uzyskały dużego poparcia. One działają tak, jakby bały się uzyskania lepszego wyniku wyborczego.
Wyborcy zresztą doskonale wiedzą, że głosowanie na takie partie może być ryzykowne.

Teraz Władimir Putin może zostać nawet carem.
Już jest carem w potocznym sensie tego słowa. Decyduje o wszystkim sprawach, dba o masy prostych ludzi i od czasu do czasu zwyzywa urzędników, a nawet niektórych zwalnia ze stanowiska. To wcale nie oznacza, że jest w stanie realnie poprawić sytuację Rosji. O wszystkim w żywiołowy sposób poprzez miliardy nieregulowanych prawem decyzji i tak rozstrzygają miliony urzędników i wojskowych.
Nieprzypadkowo w Rosji mówi się, że rządząca partia składa się ze złodziei i chuliganów.



"Rezultat jest dobry". Partia Putina wygrała wybory w Rosji (źródło: RUPTLY/x-news)

Czeka nas w Rosji coś, czego powinniśmy się bać?
W ostatnich wyborach do Dumy tylko jeden typ danych był ciekawy. Chodzi o frekwencję. Podobno według rosyjskich urzędników na przyzwoitym poziomie. W rzeczywistości, jeśli odliczymy głosy sfałszowane (czyli wrzucane do urny nie przez wyborców), była ona dramatycznie niska. A więc ogromna większość Rosjan wolała wykopywać ziemniaki na swoich daczach niż iść do wyborów.

To nie jest zwyczajna apatia, to bierny protest. Rosjanie nie mieli ochoty uczestniczyć w spektaklu organizowanym przez rządzącą elitę.

W oczach zagranicy, a przede wszystkim Europy, Rosja jest traktowana jako zagrożenie militarne. Nic dziwnego. Wojna z Ukrainą to przecież faktycznie brutalna walka o to, by demokratyczna Europa nie poszła zbyt daleko na wschód.
Warto jednak spojrzeć na to inaczej - czy Rosja awanturami wojennymi przy okazji nie przykrywa swoich narastających kłopotów wewnętrznych. Kłopoty wewnętrzne to rosyjska specjalność. Rewolucje również.

Chce pan powiedzieć, że Rosji grozi załamanie systemu?
To jest coraz bardziej realny scenariusz.
Rosjanie nie wierzą Putinowi i zaczynają mieć dość chciwych urzędników. Ci ostatni zaś widzą, że dóbr do zawłaszczenia jest coraz mniej, chętnych coraz więcej, a poddani coraz mniej potulni. System polityczny już nie gwarantuje stabilności i nie pozwala na zaspokajanie zbiorowych potrzeb. Co ważniejsze - coraz więcej Rosjan o tym wie.

Jeśli nie Rosja autokratyczna, to jaka? Rosja jest kłębkiem tak wielu interesów, że demokracja typu zachodniego w Rosji wcale nie musi być dla nas pozytywnym scenariuszem.
Rosjanie w dodatku wcale nie potrafią wspólnie, racjonalnie i skutecznie walczyć o swoje zbiorowe interesy. Łatwo zaś podlegają manipulacji.
Jeśli dodamy do tego niechęć do wszelkich obcych i ogromne uzależnienie od urzędników i polityków, to załamanie się systemu wcale nie musi oznaczać zwycięstwa demokracji. Jak zwykle - i to nie tylko w Rosji - przyszłość jest nieprzewidywalna.
Ten niedźwiedź jeszcze długo będzie cierpiał na bezsenność.

Adriana Boruszewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.