Będzie skarga na biuro promocji. Idzie o Muszla Fest

Czytaj dalej
Fot. Filip Kowalkowski
Joanna Pluta

Będzie skarga na biuro promocji. Idzie o Muszla Fest

Joanna Pluta

Chodzi o dotację w ramach projektów promocyjnych, jaką od miasta dostał organizator festiwalu, a którą potem mu odebrano i znów zwrócono.

- Nie zostawię tego tak - mówi Krzysztof Kornak z agencji Rebel Music BDG, twórca i współorganizator Muszla Fest. - Cieszę się, że dostaniemy te pieniądze, choć wciąż nie mam tego na piśmie. O rozwoju sytuacji dowiaduję się z mediów. Chyba nie tak powinno to wyglądać? Niezależnie od wszystkiego złożę w tej sprawie skargę do prezydenta.

Wczoraj pisaliśmy o kuriozalnej sytuacji, w której po ogłoszeniu wyniku konkursu na projekty promocyjne, Muszla Fest miał dostać od miasta 25 tysięcy zł. Wyniki ogłoszono na początku marca. Niedawno okazało się, że dotacja zostanie cofnięta, bo w przypadku Muszla Fest wg urzędników mogło dojść do podwójnego finansowania. Chodzi o to, że impreza powstaje we współpracy z Miejskim Centrum Kultury, które jest jednostką miejską. A takie wsparcie ma wykluczać regulamin konkursu.

- Dziwne, bo we wcześniejszych latach regulamin był dokładnie taki sam, a z MCK, a wcześniej MOK robimy ten festiwal od 14 lat - mówił nam wczoraj Kornak. Ostatecznie miasto postanowiło jednak utrzymać wsparcie dla Muszli. Jak to możliwe, że gdy dotację przyznawano i ogłaszano to oficjalnie 8 marca wszystko było w porządku, a kilka tygodni później okazało się, że nie jest?

- Analizie podlegało ponad 90 wniosków, stąd też wnioskodawca może mieć wrażenie, że cała procedura trwa długo - odpowiada Mirela Jaros-Klimińska, koordynator biura promocji miasta i współpracy z zagranicą UMB. - Zgodnie z przyjętą procedurą, nie analizowaliśmy ich w trakcie przyjmowania. Komisja zebrała się po upływie terminu na składanie wniosków i rozpoczęła analizę wszystkich złożonych projektów promocyjnych.

Ta odpowiedź nie do końca zgadza się z tym, co trafiło do Kornaka od urzędowego specjalisty ds. ekonomiczno-prawnych tydzień temu. W mailu czytamy m.in. „przez nasze niedopatrzenie Państwa wniosek został zaakceptowany poprawnie pod względem formalnym oraz został następnie oceniony pod względem merytorycznym. Zgodnie z par. 3 ust. 8 regulaminu, organizator może na podstawie złożonego wniosku otrzymać środki finansowe z tylko jednego źródła budżetu miasta. W Państwa przypadku, mogą to być środki z MCK albo z biura promocji UMB. Nie można ich jednak łączyć”.

Innego zdania jest prawnik urzędu miasta, z którym w poniedziałek spotkały się szefowa MCK Marzena Matowska i prawniczka instytucji. - Uzyskaliśmy ustną odpowiedź, że organizator Muszla Fest działa z nami za zasadzie współpracy i współorganizacji kulturalnej i nie następuje tu problem podwójnego finansowania - mówi Jarosław Jaworski, rzecznik MCK.

Dotarły do nas głosy, że w podobnej sytuacji mogą się znaleźć również organizatorzy innych imprez. - Procedura konkursowa trwa nadal i jest na etapie podpisywania umów. Wszystkie podpisane umowy na pewno są dla miasta wiążące i nie będą zmieniane - zapewnia Jaros-Klimińska. Dodaje też, że w drugiej połowie roku zaczną się prace nad zmianami w regulaminie konkursu.

- Zamierzamy stworzyć mechanizm uniemożliwiający korzystanie jednocześnie bezpośrednio ze środków budżetu miasta i środków miejskich instytucji utrzymywanych także z budżetu miasta. (...) Chcemy, aby podział środków miejskich był sprawiedliwy i przejrzysty. Do tej pory zapisy regulaminowe dla większości uczestników konkursu były jasne i zrozumiałe. W sytuacji, kiedy pojawiły się wątpliwości, chcemy te zapisy doprecyzować - kończy.

Od autora

Kto daje i odbiera, ten... wiadomo. A kto daje, odbiera, a później znowu daje, ten jest po prostu mało wiarygodny. Jak bardzo dziwi taka niekonsekwencja w wykonaniu urzędu miasta? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam Państwu. Jednak pytań w tej sytuacji nasuwa się jeszcze więcej, a odpowiedzi nie są zupełnie przejrzyste. Tak samo jak działania bydgoskich urzędników zaangażowanych w tę konkretną sprawę. A przecież, zgodnie z tym co mówią, właśnie na przejrzystości zależy im najbardziej.

Joanna Pluta

W "Pomorskiej" zajmuję się dwoma tematami - kulturą i zdrowiem. Ten pierwszy jest zdecydowanie bardziej fascynujący. Drugi natomiast daje o wiele więcej satysfakcji.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.