Będzie mapa zagrożeń, ale kiedy? Nie wiadomo [wideo]

Czytaj dalej
Fot. Dariusz Gdesz
Maciej Czerniak

Będzie mapa zagrożeń, ale kiedy? Nie wiadomo [wideo]

Maciej Czerniak

Flagowy projekt MSWiA jest odsuwany coraz bardziej w czasie. Na razie ominie nasze województwo. Nie brakuje krytyków tego pomysłu.

Pilotażowy projekt „Mapy zagrożeń bezpieczeństwa” zostanie przeprowadzony w trzech województwach: pomorskim, podlaskim i w komendzie stołecznej policji. To zapowiedział na konferencji w Pruszkowie minister Mariusz Błaszczak, szef MSWiA.

- Do września chcemy wdrożyć projekt w całym kraju, ale za wcześnie na konkrety - mówi komisarz Iwona Kuc, rzeczniczka prasowa Komendy Głównej Policji. - Rozpoczęliśmy projekt pilotażowy na terenach trzech garnizonów, ponieważ chcemy sprawdzić, jak nasz program będzie działał.

Rzecznik prasowy MSWiA wyjaśnia dodatkowo: - Mapa pomoże wskazać miejsca, na które lokalne służby powinny zwrócić szczególną uwagę. Policja będzie weryfikować sygnały o zagrożeniach, a jeśli informacje okażą się prawdziwe, zostaną wprowadzone na mapę.

Mapa zagrożeń - według zapewnień resortu - ma być też narzędziem pomocniczym przy przywracaniu części zlikwidowanych posterunków policji.

- Likwidacja ponad połowy działających posterunków - 418 z 817 - przez poprzednią koalicję rządzącą PO-PSL, odbiła się negatywnie na poziomie bezpieczeństwa obywateli. Do tej pory odtworzono już m.in. posterunki w Kampinosie i Bakałarzewie - zaznacza Błaszczak.

Posterunki zlikwidowano również w Kujawsko-Pomorskiem. Z mapy województwa zniknęły, m.in. w: Rojewie, Dobrem, Warlubiu, Kamieniu Krajeńskim, Sośnie, Osieku, Papowie Biskupim, Zbicznie i Bysławiu, Dąbrowie Biskupiej i w Lubieniu.

Czy zostaną one przywrócone? Wszystkie? Niektóre z nich? Na te pytania nikt nie zna odpowiedzi. Resort uzależnia liczbę posterunków, które mają zostać przywrócone, od danych zawartych w mapach bezpieczeństwa. Szkopuł w tym, że te miały pierwotnie powstać już w marcu. Później realizację projektu stopniowo przesuwano w czasie.


Powstanie mapa zagrożeń bezpieczeństwa. Tworzyć ją będą obywatele.
TVN24

W Kujawsko-Pomorskiem od początku roku do 24 kwietnia (kiedy zakończyły się konsultacje społeczne dotyczące lokalnych map zagrożeń), odbyło się kilkadziesiąt spotkań policji z wójtami, burmistrzami i prezydentami w regionie. W konsultacjach uczestniczył także wojewoda oraz strażnicy miejscy, strażacy i inne służby. Efekt? - Co do szczegółów tworzenia mapy zagrożeń bezpieczeństwa odsyłam do komendy głównej - mówi podkom. Przemysław Słomski, z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Rzeczniczka KGP wyjaśnia ogólnikowo: - W poszczególnych garnizonach trwają w dalszym ciągu prace nad mapami - mówi kom. Kuc.

Mapy bezpieczeństwa mają docelowo obejmować cały kraj. W założeniu chodziło o rozszerzenie projektu Lecha Kaczyńskiego, który jako prezydent Warszawy zlecił opracowanie takiej właśnie analizy dla stolicy.

Pomysłodawcy chcą, by jeszcze przed końcem roku każdy obywatel Polski mógł - wchodząc na stronę internetową policji - sprawdzić na mapie, czy np. w jego okolicy częściej kradzione są samochody, czy dokonywanych jest więcej rozbojów.

Krytyków tego założenia nie brakuje jednak wśród samych... policjantów: - To jakieś pomylenie pojęć i kompetencji. Nie mam pojęcia, czemu ma służyć. Przecież my, policjanci już dokładnie wiemy, gdzie jest bezpiecznie i jak rozlokować siły... - oburza się jeden z mundurowych, nasz rozmówca.

Konkretów próżno doszukiwać się w MSWIA: „Mapa pomoże wskazać miejsca, na które lokalne służby powinny zwrócić szczególną uwagę. Policja będzie weryfikować sygnały o zagrożeniach (...)” - to fragment komunikatu.

Maciej Czerniak

W Gazecie Pomorskiej zajmuję się tematyką kryminalną, policyjną, jestem autorem relacji sądowych. Podejmuję sprawy z kręgu dziennikarstwa śledczego, najczęściej dotyczące tego, co dzieje się na styku władz publicznych z sektorem prywatnym. Z wykształcenia jestem polonistą, a tym, co w mojej pracy najbardziej mnie pociąga i codziennie zadziwia, jest fakt, że najciekawsze historie zawsze pisze życie. Bywają bardziej niezwykłe od scenariuszy filmów. Nie tylko sensacyjnych. Nie zamykam się jednak w tematyce prawno-kryminalnej. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z przemianami społecznymi - od polityki przez prawo do nowych technologii.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.