Barwna historia Bractwa Kurkowego w Chojniach [zdjęcia, wideo]

Czytaj dalej
Fot. Aleksander Knitter
Aleksander Knitter

Barwna historia Bractwa Kurkowego w Chojniach [zdjęcia, wideo]

Aleksander Knitter

W przyszłym roku chojnickie bractwo kurkowe będzie świętować 25-lecie reaktywacji. Jego historia jest jednak o wiele dłuższa, bo sięga aż XIV wieku. Po co dawniej powstawały bractwa kurkowe?

Nie tak dawno podczas Dni Chojnic intronizowano króla kurkowego. Został nim prezes Kurkowego Bractwa Strzeleckiego Tomasz Winiecki. Został on 214 królem w historii, a 23 po reaktywacji.

- Nasze bractwo, jak i inne w tamtych latach w Polsce, powstało w celu obrony i utrzymywania porządku w mieście. Zaczynało się to od grup cechowych, które tworzyli rzemieślnicy. Musieli oni bronić baszt - mówi brat kurkowy Zdzisław Stochelski. - Znalezione dokumenty pozwalają sądzić, że bractwo w Chojnicach powstało w 1388 roku.

Zarówno Zdzisław Stochelski, jak i inni historycy nie upierają się jednak przy tej dacie. - Pierwszy dokument potwierdzający istnienie bractwa znany jest z 1388 roku, ale prawdopodobnie jednak posiada ono rodowód wcześniejszy, gdyż najwięcej bractw w miastach pomorskich powstało za rządów wielkiego mistrza Zakonu Krzyżackiego Winrycha von Knipprode - tłumaczy w chojnickim bedekerze Kazimierz Ostrowski.



Bracia regularnie ćwiczyli i dbali o sprawność, by bronić bram miasta przed wrogami. Niejako sprawdzianem ich umiejętności strzeleckich było strzelanie co roku do blaszanego kura. Stąd też wzięła się nazwa bractwo kurkowe. Zwyczaj ten pozostał do dziś, bo właśnie strzelanie do kura wyłania co roku nowego króla. Zostanie nim ten, kto strąci kura, a strzelec przed nim i po nim otrzymuje tytuł marszałka.

Prawa i zasady działania bractwa w Chojnicach były nadawane i potwierdzane najpierw przez radę miejską, a także przez króla Kazimierza Jagiellończyka czy Jana III Sobieskiego. Ten pierwszy nawet podarował bractwu srebrnego kura na srebrnym łańcuchu jako oznakę godności króla na uroczyste okazje - pisze Kazimierz Ostrowski.

Na początku XX wieku chojnickie bractwo przeżywało trudne chwile. W 1920 roku udało się wybrać nowy zarząd, kilka lat później ufundować nowy sztandar i w 1938 roku uroczyście świętować 550-lecie powstania. Ostatnim królem przed wojną był w 1938 roku ojciec brata Tadeusza Guentzla, który jest obecnie marszałkiem, a i sam nosił łańcuch królewski. Po wybuchu wojny bractwo zawiesiło działalność i reaktywowane je dopiero w 1992 roku z inicjatywy dyrektorki muzeum Wandy Tyborskiej i Zdzisława Stochelskiego.

Obecnie bracia nie muszą bronić miasta, ale kultywują tradycję, zwyczaje bractwa, biorą czynny udział w życiu miasta i dbają o patriotyzm. Nadal organizują strzelania do kura i trenują strzelectwo.

Aktualnie królem kurkowym jest Tomasz Winiecki. Jego marszałkami zostali Edmund Wera i Tadeusz Guentzel.
W przyszłym roku bractwo w Chojnicach będzie świętować 25-lecie reaktywacji i 629 rocznicę rozpoczęcia działalności w mieście. W przyszłym roku poznamy też nazwisko 215 króla kurkowego w historii.

Aleksander Knitter

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.