Bartosz K. zgwałcił chłopca. Za kraty trafi na 8 lat

Czytaj dalej
Fot. Paweł Skraba
Aleksandra Pasis

Bartosz K. zgwałcił chłopca. Za kraty trafi na 8 lat

Aleksandra Pasis

33-latek z Grudziądza został uznany za winnego dokonania gwałtu na kilkuletnim chłopcu. Wyrok zapadł wczoraj w Sądzie Okręgowym w Toruniu.

- Sąd uznał Bartosza K. za winnego popełnienia zarzucanej mu zbrodni i wymierzył mu karę ośmiu lat pozbawienia wolności - mówi sędzia Justyna Kujaczyńska-Gajdamowicz, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Toruniu. - Ponadto orzeczono zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego na odległość nie mniejszą niż 20 metrów. Sąd zasądził także częściowe zadośćuczynienie w wysokości 8 tys. zł na rzecz małoletniego.

Zgodnie z wyrokiem kara będzie odbywała się w systemie terapeutycznym. Co to oznacza? - Bartosz K. trafi do zakładu karnego, w którym jest przewidziany program terapeutyczny dla sprawców przestępstw popełnianych w związku z zaburzeniami preferencji seksualnych - wyjaśnia Małgorzata Zdrojewska- Gutowska z Prokuratury Rejonowej w Grudziądzu.

O warunkowe skrócenie kary skazany za gwałt na dziecku będzie mógł ubiegać się po 6 latach. Ponadto sąd - obligatoryjnie - zastosował środek zapobiegawczy w postaci umieszczenia pedofila z Grudziądza w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym po odbyciu kary w więzieniu. Będzie on tam poddawany dalszej terapii i na bieżąco monitorowany przez psychologów. To na nich będzie ciążyła decyzja o gotowości opuszczenia przez Bartosza K. ośrodka, a co za tym idzie wypuszczenia go na wolność.

Sąd orzekł także, że pedofil ma zakaz przebywania na terenie szkół, placówek opiekuńczo-wychowawczych, kulturalnych i sportowych, w których gromadzą się dzieci. Zakaz ten jest połączony z dozorem. Będzie bowiem musiał raz w miesiącu przez dziesięć lat meldować się na komendzie policji w miejscu zamieszkania.

- Wyrok nieznacznie różni się od tego, o co wnioskowaliśmy - mówi prokurator Małgorzata Zdrojewska-Gutowska. - Jeszcze nie wiemy, czy będziemy się odwoływać. Musimy przeanalizować orzeczenie sądu.

Prokuratura na zwrócenie się o pisemne uzasadnienie wyroku ma 7 dni. Mecenas Anna Kurek, pełnomocnik rodziny pokrzywdzonego chłopca, przyznała, że mama 9-latka nie do końca jest usatysfakcjonowana wymiarem kary pozbawienia wolności.

[cyt]- Żądaliśmy wyższego wymiaru - tuż po zakończeniu rozprawy przyznała Anna Kurek. - Ewentualne dalsze kroki będziemy już na spokojnie analizowali z moją klientką.

Do dramatycznych wydarzeń doszło na początku października ub. roku. Bartosz K. na klatce schodowej jednego z bloków na os. Kopernika w Grudziądzu, używając przemocy polegającej na uderzeniu płytą kamienną w głowę 9-letniego chłopca, zasłaniając ręką usta i grożąc utratą życia, zmusił go do przejścia na Błonia Nadwiślańskie. Tutaj dwukrotnie zgwałcił dziecko. W wyniku tych zdarzeń chłopiec doznał okaleczeń na skórze oraz wymagał terapii psychologicznej. Wcześniej był karany za molestowanie dzieci

Zbrodnia, której dokonał 33-latek, bulwersuje tym bardziej, że dokonał jej tuż po wyjściu z Zakładu Karnego w Sztumie, gdzie odbywał karę za molestowanie dzieci. Wówczas okazało się, że informacja o tym, że K. wyszedł z więzienia, nie dotarła na czas do policjantów. W Komendzie Miejskiej Policji otrzymano ją po kilku dniach po tym, jak mężczyzna zgwałcił chłopca i ponownie siedział już za kratami.

Służba Więzienna wówczas podnosiła, że wykonała wszystko zgodnie z procedurami. Funkcjonariusze także wyjaśniali, że pedofil był poddawany terapii i miał opiekę kuratora. Zobowiązał się też, że po wyjściu na wolność uda się do ośrodka terapeutycznego w Krakowie, który wskazał sąd. Wydarzenia jednak pokazały, że tak się nie stało.

Rozprawa w Toruniu toczyła się za zamkniętymi drzwiami. Sąd włączył jawność tylko na odczytanie wyroku.

Aleksandra Pasis

W grudziądzkim oddziale Gazety Pomorskiej pracuję kilka lat. Zajmuję się głównie tematyką związaną z samorządem, sprawami społecznymi oraz kryminalnymi. Praca z ludźmi, a dokładniej ich historie: jedne dramatyczne, inne zabawne, jest jednocześnie tym co sprawia mi dużą satysfakcję. A najważniejsze - uczy pokory. Po pracy lubię jeździć na rowerze. W czasie urlopu - podróżuję. Gdy znajduję wolną chwilę wieczorem sięgam po książki. Tradycyjne. Papierowe. Tak jak tradycyjna Gazeta Pomorska.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.