Arkadiusz: - Ten glina jest po przejściach

Czytaj dalej
Fot. archiwum Arkadiusza Krygiera
Renata Kudeł renata.kudel@pomorska.pl

Arkadiusz: - Ten glina jest po przejściach

Renata Kudeł renata.kudel@pomorska.pl

Arkadiusz Krygier nie raz i nie dwa próbował sił na ekranie. Po amatorsku. Ale dostał rolę - nie epizod - w paradokumencie pt. „Gliniarze”. I gra!

Arkadiusz Krygier, włocławianin, absolwent SGH, związany przez ostatnie lata z włocławską koszykówką, gra starszego aspiranta sztabowego w paradokumencie na antenie Polsatu. Obecnie mieszka w Warszawie, gdzie rzuciły go losy, więc nie ma problemu z dojazdami na plan. A te są i częste, i absorbujące. Bo tym razem Arkadiusz nie gra w epizodzie, jak to miało miejsce między innymi w takich serialach, jak: „Malanowski i partnerzy”, „Barwy szczęścia”, Blondynka”, „Ukryta prawda”. To główna rola w jednej z policyjnych par - w sumie odtwórców głównych ról jest czworo.

Arkadiusz jest absolwentem I LO im. Ziemi Kujawskiej we Włocławku. Był uczniem klasy o profilu humanistycznym. Z sympatią wspomina swojego polonistę, Włodzimierza Rutkowskiego, który wychował wiele pokoleń polonistów - jeśli nawet nie zajmują się humanistyką profesjonalnie, to mają pod skórą bakcyla literatury, poezji, wyczulenia na to, co wiąże się z kulturą. - Gdzieś po drodze w trakcie mojej edukacji były jakieś akademie, szkolne występy - przyznaje mężczyzna. - Ale wybór uczelni był inny niż artystyczny. Bardziej racjonalny. Jestem absolwentem warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej - mówi Arkadiusz Krygier.

Oprócz wielu życiowych pasji, w tym związanej z koszykówką i włocławskim klubem Anwil, z którym był związany zawodowo, pojawiło się też aktorstwo. Stąd udział w castingach i epizody w serialach. Udział w „Gliniarzach” - jak podkreśla - to był przypadek. Ktoś widział go w jednym z castingów do zupełnie innej produkcji i po jakimś czasie zaproponował zdjęcia próbne. Wypadły dobrze i włocławianin znalazł się czwórce odtwórców głównych ról. - Gram gliniarza po przejściach, który stracił w jednej z akcji partnera z pracy i jednocześnie przyjaciela. Nie jest mi łatwo, kiedy okazuje się, że przydzielono mi nowego... - mówi o roli Olgierda Mazura.

Mazur pracuje „nienowoczesnymi metodami”. To doświadczony śledczy, który opiera się na kontaktach z ludźmi, znajomości środowiska, własnej intuicji. Tymczasem nowy partner na służbie, Krystian Górski, to wyszkolony w USA analityk w typie naukowca, bazującego na twardych danych.

Tytułowi „Gliniarze” to także detektywi Natalia Nowak i Robert Barcz. Śledczy ruszą w teren, aby ścigać podejrzanych i zwalczać przestępstwa na terenie całej Warszawy i okolic. Każdy odcinek „Gliniarzy” to konfrontacja jednego zespołu detektywów, a w nim dwie zamknięte historie kryminalne. Jedna zawsze będzie dotyczyła najcięższych przestępstw, takich jak: zabójstwa, porwania, rozboje, narkotyki i zorganizowana przestępczość. Natomiast druga to mniej skomplikowana sprawa wprowadzająca odrobinę humoru do narracji. Będą też elementy życia prywatnego policjantów i relacji między nimi. Aby być wiarygodnymi na planie, aktorzy mieli kontakt z zawodowcami, w tym z policjantami z oddziałów specjalnych. Serial emitowany jest od poniedziałku do piątku o godz. 17. Wkrótce ma on zastąpić inny paradokument „Malanowski i partnerzy”, w którym występuje Bronisław Cieślak („07 zgłoś się”).

Renata Kudeł renata.kudel@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.