Anita Bokwa. Ta kobieta rządzi geografią. Jest pierwsza od 170 lat

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas
Anna Górska

Anita Bokwa. Ta kobieta rządzi geografią. Jest pierwsza od 170 lat

Anna Górska

Ponad 170 lat - od 1849 roku - Katedrą, a potem Instytutem Geografii Uniwersytetu Jagiellońskiego zarządzali mężczyźni. Anita Bokwa jest pierwszą kobietą, która pokrzyżowała szyki w statystykach jednego z najstarszych w Europie instytutów geografii.

Owszem, nie brzmi to tak spektakularnie jak pierwsza kobieta na Księżycu, ale wszak złamać tak długą tradycję nie każdy się odważy. Proszę jednak nie rezygnować z dalszej lektury, ten tekst nie jest ani feministyczny, ani antyfeministyczny. Jest o rodowitej nowohuciance, która geografię tak pokochała już w szkole podstawowej, że została jej wierna na zawsze. Jest też trochę o klimacie, bo jakże inaczej, dr hab. Anita Bokwa jest klimatologiem.

Instytut Geografii i Gospodarki Przestrzennej UJ generalnie ma szczęście do dyrektorów, którzy łamią stereotypy. Nietypowo tu było właściwie od samego początku, gdyż założycielem uniwersyteckiej Katedry Geografii - pierwszej na ziemiach polskich - był… poeta.

Poeta, który w kilka miesięcy profesorem został

Wincenty Pol. Poczytny, znany, inteligentny, ale wykształcenia przyrodnika nie posiadał. Co nie przeszkodziło mu po mistrzowsku przedstawić we wrześniu 1849 r. Ministrowi Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego Austrii swojej wizji nowoczesnej geografii. W tym miejscu warto zaznaczyć, że poeta bynajmniej nie zajął miejsca jakiegoś zasłużonego naukowca. W XIX wieku na terenach dawnej Rzeczypospolitej rzeczywiście nie było wykształconego geografa, który mógłby prowadzić zarówno badania naukowe, jak też działać na niwie dydaktycznej.

A więc w połowie września 1849 roku Wincentego Pola jako szefa katedry geografii pozytywnie zaopiniowali uczeni przyrodnicy z Wiednia i Pragi. Już 8 listopada 1849 roku wydano postanowienie o mianowaniu Wincentego Pola „profesorem powszechnej, fizycznej i porównawczej geografii” w „Uniwersytecie Krakowskim”. Nominację na profesora otrzymał niemal równocześnie z decyzją o powołaniu katedry geografii. Jak widać urzędnicy państwowi decyzje w sprawach edukacji w cesarstwie podejmowali szybko.

Katedra założona przez poetę Wincentego Pola, której działalność kontynuuje obecnie Instytut Geografii i Gospodarki Przestrzennej UJ, kierowany przez dr hab. Anitę Bokwę, była pierwszą w Polsce i drugą w Europie - po Berlinie. Tyle wątku poetyckiego w historii Instytutu Geografii, teraz przejdźmy do części kobiecej.

Anita Bokwa jest pierwszą kobietą, która pokrzyżowała szyki w statystykach jednego z najstarszych w Europie instytutów geografii
Andrzej Banas Anita Bokwa jest pierwszą kobietą, która pokrzyżowała szyki w statystykach jednego z najstarszych w Europie instytutów geografii

Rządzenie kobiecą ręką

Zapewnia, że nigdy nie widziała siebie na takim stanowisku. Pierwszym odruchem, gdy w lipcu 2020 r. pojawiła się propozycja jego objęcia, oczywiście była odmowa. Ale po namyśle zmieniła zdanie, głównie dlatego, że oferta ta została jej złożona przez Prof. Bolesława Domańskiego, ówczesnego Dziekana Wydziału Geografii i Geologii UJ.

- Skoro tak mądry i dobry człowiek, a przy tym wybitny naukowiec zaufał mi, stwierdził, że posiadam wymagane predyspozycje, i że dla Instytutu to dobre rozwiązanie, postanowiłam spróbować - mówi dr hab. Anita Bokwa.

W końcu wchodziła w gotowe koleiny administracyjne utorowane przez jej poprzedników, to Wincenty Pol miał pod górkę.

Jak się czuję jako pierwsza i na razie jedyna kobieta-dyrektor IGiGP UJ?

- Prawda jest taka, że kobiety już rządziły w Instytucie, ale nieco na drugim planie jako zastępczynie dyrektora - zaznacza. - Sądzę, że nie decydowały się na działalność pierwszej linii frontu z bardzo prozaicznych powodów: obowiązków rodzinnych i świadomości, ile czasu pochłania pełnienie takiej funkcji. Zresztą przewaga mężczyzn na kierowniczych stanowiskach jest normą w większości krajów w Europie (co pokazuje np. raport GUS-u - dostępny na stronie) i uniwersytety nie są wyjątkiem - dodaje.

Jako obserwator życia i ludzi widzi fundamentalne różnice u mężczyzn i kobiet w podejściu do władzy.

- Kobieta do problemów w pracy ma ten sam klucz, który wykorzystuje w rozwiązaniu swoich domowych kłopotów - podkreśla dr hab. Bokwa. - Jak coś nie działa, to analizuje, planuje, organizuje i przeprowadza, aby to zaczęło działać, aby wszystkim i jej osobiście było jak najszybciej lepiej. Poza tym: od razu widzi nawet mały problem, w szerszym kontekście i rozwiązania mają kompleksowy charakter - ale to kosztuje więcej czasu i działania. Zaś w przypadku mężczyzn często można obserwować taką tendencję, że rozwiązanie problemu jest najpierw okazją do budowania swojej pozycji w grupie, a samo rozwiązanie jest nacelowane na jeden konkretny problem. - Myślę, że takie są nasze, ludzkie ewolucyjne uwarunkowania. Najlepsze, co możemy zrobić. to próbować się nawzajem uzupełniać i wspierać - tłumaczy.

Tyle o męsko-damskich niuansach. Jak na klimatologa przystało, zaznacza, że pogoda ducha i dobry klimat w pracy to najważniejsza rzecz na świecie bez względu na to, jaka dłoń - damska czy męska musi czasem uderzyć w stół.

Przedstawiamy ekspresowy biogram pierwszej kobiety - dyrektor IGiGP UJ: W 1989 r. A. Bokwa, finalistka olimpiady geograficznej, zdaje maturę w XII LO na os. Kolorowym. Jest to rok, gdy w Polsce zmienia się ustrój, a jej szkoła średnia zmienia patrona: Bolesława Bieruta na Cypriana Norwida. W 1993 r. w dniu obrony pracy magisterskiej otrzymuje propozycję pracy w Instytucie. Miejsca pracy, jak łatwo się domyślić, nie zmienia przez kolejne dziesięciolecia. Zna swój instytut od podszewki, bo łącznie z okresem studiów spędziła tu ponad 30 lat!

Anita Bokwa jest pierwszą kobietą, która pokrzyżowała szyki w statystykach jednego z najstarszych w Europie instytutów geografii
Andrzej Banas Anita Bokwa jest pierwszą kobietą, która pokrzyżowała szyki w statystykach jednego z najstarszych w Europie instytutów geografii

Geografia to nie krzyżówki i nie all inclusive

Gdy pytają, co ją fascynuje w geografii, odpowiada pytaniem: a co dla Pana/Pani jest geografią?

Jedni bowiem ograniczają tę naukę do informacji o potrzebnych do rozwiązywania krzyżówek, np. nazwa rzeki na pięć liter. Inni z kolei uważają, że geografia to wyjazdy i podróżowanie.

- Geografia to przede wszystkim ciekawość świata, po to, żeby lepiej go zrozumieć, a poprzez to - lepiej zrozumieć także samego siebie. Takie zrozumienie rodzi zdrowy szacunek do różnych kultur, postaw itp. Geograf nigdy nie zrozumie ludzi, którzy np. jadą z Polski do Egiptu, po czym praktycznie nie wyściubiają nosa poza hotel przez dwa tygodnie i zachodzą w głowę, czemu schabowego w tej krainie nie serwują. Nie są ciekawi żadnych miejsc w okolicy, nie mają ochoty rozumieć, doświadczyć ich na różnych poziomach: estetycznie, poprzez smak, dotyk, zapach, kolor. Dowiedzieć się, dlaczego takie warunki tu panują, a nie inne, skąd to się wzięło, w jakim stopniu to, co jest, wynika z przyczyn naturalnych, a w jakim z działalności człowieka. Zaś mnie geografia zafascynowała właśnie dlatego, że jako nauka pozwala w sposób kompleksowy zrozumieć to. co się dzieje wokół nas. Geografia zakłada holistyczne podejście do świata - wyjaśnia.

Dlaczego geografia jest wyjątkowa

Geografia jest nauką empiryczną, jak wiele innych, ale obiekt badań jest bardzo szczególny. Przykładowo, w biologii możemy daną tezę, np. o wpływie jakiejś substancji na organizm żywy, potwierdzić lub obalić dokonując eksperymentów np. na roślinach. Możemy takich eksperymentów wykonać bardzo wiele i stwierdzić, że za każdym razem dana substancja działa tak samo na dany gatunek rośliny, gdyż przebadamy bardzo wiele roślin danego gatunku. Co więcej, ktoś może nas skontrolować i samodzielnie powtórzyć taki eksperyment. - Natomiast w geografii, a zwłaszcza w badaniach nad zagadnieniami o charakterze globalnym, jest inaczej: ekosystem ziemski jest jeden! A my jesteśmy jego częścią. Nie ma miejsca na wielokrotne globalne eksperymenty. Każdy może się stać tragiczny w skutkach dla nas wszystkich! Natomiast oczywiście w geografii prowadzi się badania także w innych skalach przestrzennych, gdzie wykorzystuje się m.in. badania laboratoryjne czy ankietowe i klasyczne wnioskowanie empiryczne, jak w innych naukach doświadczalnych.

Trzy pytania do Pierwszej Kobiety - Dyrektor o klimacie i życiu

- Klimat się zmienia. Co nas czeka?

- Sądzę, że trudny czas. Zaburzyliśmy równowagę środowiska przyrodniczego w skali globalnej poprzez wieloletnie działania, w których brakowało szacunku do tegoż środowiska. Teraz ekosystem Ziemi działa na podobieństwo rozpędzonego pociągu. Dla geografów naczelnym postulatem jest teraz chociażby próbować zatrzymać te procesy, nie mówiąc o ich odwróceniu, alenikt nie jest w stanie powiedzieć obecnie, czy mamy na to realną szansę. Mamy za to różne scenariusze zmian klimatycznych publikowane przez Międzyrządowy Panel ds. Zmian Klimatu (www.ipcc.ch).

- Wszystko stracone?

- Nie oceniałabym tego tak. Środowisko ciągle się zmienia, ale my się uczymy, badamy, obserwujemy. Wprowadzaliśmy pewne substancje do atmosfery, a teraz nie tylko widzimy, ale i rozumiemy efekty tych procesów. Do tej pory nie mieliśmy takiej wiedzy. Kto mógł przewidzieć, że mikro-cząsteczki plastiku będą obecne w powietrzu nawet na Mount Everest? Albo kto mógł wiedzieć, że freony (CFC) stosowane swego czasu w lodówkach spowodują powiększenie dziury ozonowej? Wycofano je z produkcji i użycia, stan warstwy ozonowej się polepszył, ale zamienniki freonów (HCFC) z kolei są silnymi gazami cieplarnianymi i przyczyniają się do globalnego ocieplenia. A globalne ocieplenie nie przebiega wszędzie na Ziemi w ten sam sposób i nie powoduje wszędzie takich samych skutków. Przykładowo, na południu Europy obserwujemy wieloletnią tendencję spadkową rocznych sum opadów, na północy Europy - wzrostową, a w naszych szerokościach geograficznych - brak tendencji.

- Nie wiadomo, co nas czeka, co będzie, a czego nie. Co zatem robić?

- Zrozumieć podstawowe zasady dotyczące stanu i funkcjonowania środowiska, w którym żyjemy. Nie jesteśmy panami tego świata, tylko jego częścią. Geografia ustawia człowieka we właściwym miejscu w odniesieniu do reszty świata wokół nas. Może warto sobie czasem przypomnieć, że w gruncie rzeczy człowiek jest po prostu jednym ze ssaków stałocieplnych żyjących na Ziemi. Owszem, radzimy sobie znacznie lepiej niż wiele innych gatunków, ale albo dostosujemy się do zasad funkcjonowania ekosystemu Ziemi, uszanujemy je i zaczniemy działać według nich, albo narobimy jeszcze większego bałaganu i poniesiemy surowe konsekwencje.

Anna Górska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.