Angielski nie sprawił problemu. Był łatwiejszy niż na egzaminach próbnych

Czytaj dalej
Fot. Szymczak Krzysztof
Małgorzata Wąsacz

Angielski nie sprawił problemu. Był łatwiejszy niż na egzaminach próbnych

Małgorzata Wąsacz

Tak maturę z języka angielskiego na poziomie podstawowym ocenia dla nas Rafał Schaffrath, anglista z VI LO w Bydgoszczy.

Na rozwiązanie zadań maturzyści mieli 120 minut. Wśród tekstów, które musieli przeczytać, pojawił się fragment książki „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” J. K. Rowling. Były też anegdotki z życia Stevena Spielberga. Na egzaminie pojawił się również dłuższy tekst o paczce znajomych, którzy co pięć lat robili sobie zdjęcia w tej samej pozie, w tym samym miejscu i z karaluchem w słoiku, oraz fragment opowiadający o tym, jak ktoś po przeczytaniu pozytywnej recenzji hotelu wybrał się do niego. Okazało się jednak, że nie jest cicho i przytulnie - w hotelu panował ogromny hałas i było pełno robaków. Uczniowie musieli też wskazać, jak reklamy manipulują klientami. Ostatnim zadaniem była pisemna wypowiedź. Trzeba było napisać maila do koleżanki z Anglii, który dotyczył wyjazdu na wymianę międzynarodową do zaprzyjaźnionej szkoły za granicą.

- Ten egzamin sprawdzał podstawowe umiejętności czytania, słuchania i pisania w języku angielskim. Zadania były troszkę łatwiejsze niż na egzaminach próbnych. Nie było w nich żadnych niespodzianek ani haczyków. Maturzyści, którzy solidnie przepracowali ostatnie trzy lata, nie powinni mieć problemu z uzyskaniem 30 proc. punktów, czyli ze zdaniem matury z angielskiego - mówił nam Rafał Schaffrath, anglista z VI Liceum Ogólnokształcącego w Bydgoszczy, tuż po zapoznaniu się z egzaminacyjnymi arkuszami.

Jak dodaje, bardzo dobrze, że komisje, które przygotowują zadania, wybierają tematy interesujące młodzież, a także dotyczące ich codziennego życia. Mowa tutaj o zadaniu związanym z fragmentem książki o Harrym Potterze czy zadaniu dotyczącym wymiany międzynarodowej z uczniami z zagranicy. - Wielu młodych ludzi koresponduje z koleżankami i kolegami z zagranicy albo jeździ na wymiany. Dlatego ten temat jest im bliski - mówi anglista z „Szóstki”.

Rafał Schaffrath dodaje, że zaskoczeniem dla maturzystów nie powinny też być konstrukcje gramatyczne, które pojawiły się na egzaminie. Były to typowe przykłady, doskonale im znane z lekcji angielskiego. Często nawet rozwiązywali trudniejsze zadania, więc wczoraj nie powinni mieć żadnych problemów.

Listening, czyli słuchanie - według wielu, najtrudniejsza część matury - wczoraj również był łatwy. - Kilku moich uczniów, którzy skontaktowali się ze mną po egzaminie, mówiło, że już podczas pierwszego słuchania nie mieli żadnych wątpliwości i zaznaczyli odpowiedzi. Podczas drugiego odsłuchu już zabrali się za kolejne zadania - mówi anglista.

Prawie 90 proc. jego uczniów zdawało angielski na poziome rozszerzonym. Ten egzamin rozpoczął się o godz. 14.

Małgorzata Wąsacz

W swoich artykułach podejmuję tematykę dotyczącą turystyki, telekomunikacji, rynku pracy oraz gospodarki. Przygotowuję też artykuły do dodatku historycznego "Album bydgoski" oraz do miesięcznika dla prenumeratorów "Pasje". Historia Bydgoszczy mnie fascynuje. Uwielbiam słuchać wspomnień Czytelników - rodowitych bydgoszczan - oraz oglądać zdjęcia z ich domowych albumów. Staram się pomagać Czytelnikom interweniując w ich sprawach. Prywatnie kocham podróże - te bliższe i dalsze. Niestety, na razie ze względu na pandemię koronawirusa tylko palcem po mapie.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.